Szłapka został zapytany podczas wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, czy są już prowadzone kontrole stacji paliw, jeśli chodzi o przestrzeganie maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego. - Takie kontrole już zostały przeprowadzone i są przeprowadzane na bieżąco. I jeżeli się pojawiają jakieś zgłoszenia, to oczywiście są reakcje Ministerstwa Finansów, ale już o wynikach tego pierwszego dnia poinformuje Ministerstwo Finansów - powiedział rzecznik rządu.
Kontrole na stacjach benzynowych. Jest groźba wysokich kar
Przypomniał, że za niezastosowanie się do przepisów ws. obniżki cen paliw grożą wysokie kary.
Jak informował PAP wcześniej we wtorek resort finansów, KAS będzie typować cele kontroli m.in. na podstawie danych z KSeF.
W niedzielę weszła w życie nowelizacja zmieniająca ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziła ona mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka ma obowiązywać na stacjach. Nowela przewiduje, że w okresie obowiązywania obniżonych stawek VAT podmioty dokonujące sprzedaży paliwa są zobowiązane do stosowania ceny sprzedaży nie wyższej niż maksymalna. Zgodnie z nowymi przepisami Krajowa Administracja Skarbowa ma kontrolować, czy przepisy dotyczące ceny maksymalnej są stosowane przez sprzedawców.
Maksymalne ceny paliw na stacjach w Polsce obowiązują od wtorku. Zgodnie z poniedziałkowym obwieszczeniem ministra energii, we wtorek litr benzyny 95 może kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł.
Cena maksymalna ogłaszana przez ministra energii obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego. Zgodnie z przepisami resort energii ma codziennie publikować obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw.
W myśl przepisów, kara za niestosowanie się do przepisów dotyczących maksymalnych cen paliw może wynieść nawet 1 mln zł.














