Prezes JSW Bogusław Oleksy stwierdził podczas panelu na konferencji Future Mining Forum & Expo 2026 w Katowicach, że chociaż węgiel koksowy jest unijnym surowcem krytycznym, to nie widać wsparcia dla tego rodzaju surowców.
"To powoduje, że podmioty, przynajmniej JSW, pozostają same z problemem. Pomimo tego, że są oczekiwania dotyczące bezpieczeństwa Europy, naszego kraju, pewnej suwerenności surowcowej, niestety nie idą za tym mechanizmy. Europa jednak musi się obudzić, bo w tej chwili polityka i przemysłowa, surowcowa, energetyczna, trochę dryfuje" - mówił Oleksy.
Węgiel koksowy surowcem krytycznym w UE. Produkuje go JSW
Zdaniem prezesa JSW problemem jest brak koordynacji różnych dziedzin działalności Unii Europejskiej, aby wypełniać cel ogólny w postaci odporności, bezpieczeństwa i suwerenności. Uznał, że Europejczycy muszą do tego dążyć, ponieważ brak konkurencyjności spowoduje ich przesunięcie na margines świata gospodarczego.
"Spółka, jako jedyny producent węgla koksowego w Europie, nie odczuwa wsparcia wynikającego z tego, że to jest surowiec krytyczny dla Europy. Wypadałoby, żeby Europa zainteresowała się, w jaki sposób zbuduje czy ustrukturyzuje element odporności tej gospodarki. W innym przypadku naprawdę zostaniemy zepchnięci na pobocze" - ocenił prezes JSW.
CZYTAJ TAKŻE: Górnicy z JSW dostaną odprawy. "Umowa jest podpisana"
Zaznaczył, że obecne ceny węgla koksowego pokazują, że Amerykanie wypchnęli dużą część dostaw węgla koksowego z Azji przez konkurencję cenową, a jednocześnie JSW, przy kumulacji podziemnych zagrożeń, jest w sytuacji tego, który musi ponosić wszelkie konsekwencje regulacyjne.
Pytany, jakich warunków potrzebuje taki producent jak JSW, Oleksy przypomniał, że procesy inwestycyjne w górnictwie są wieloletnie, a podejmowanie decyzji obarczone jest dużym ryzykiem. Jednocześnie, przy obecnej regulacji dotyczącej ESG, a co za tym idzie taksonomii, branża jest odcięta od źródeł finansowania na rynku europejskim.
Według Oleksego, wobec tego trudno, przy aktualnej sytuacji cenowej na rynkach, realizować przedsięwzięcia rozwojowe, które miałyby stabilizować dostawy węgla koksowego dla podmiotów europejskich. Ocenił, że jest tu szereg elementów, które musiałoby się zdarzyć.
"Brakuje przede wszystkim twardej wielowątkowej polityki gospodarczej Unii, obejmującej te wszystkie obszary surowcowe, środowiskowe, energetyczne. To musi być zintegrowane, to nie może być, jak w tej chwili, działając w takich silosach regulacyjnych" - wskazał prezes JSW.
Dopytywany przez b. premiera Jerzego Buzka o pierwotne źródła finansowania wsparcia dla surowców krytycznych Oleksy zaznaczył, że one "wyschły". Przyznał, że regulacje dotyczące metanu czy wód dołowych zostały w przypadku węgla koksowego przesunięte w czasie, ale podkreślił, że one pozostały.
"Z nimi trzeba będzie się zmierzyć. To są olbrzymie nakłady, a co za tym idzie, trzeba albo te pieniądze wypracować, albo w dłuższym horyzoncie czasu pożyczyć. A to już na rynku europejskim nie jest możliwe" - powiedział prezes JSW.
Wiceszef resortu klimatu: "UE jest po tej stronie bardziej zielonej niż gospodarczej"
Wiceminister klimatu i środowiska, Główny Geolog Kraju Krzysztof Galos wskazał, że w przypadku finansowania branży wydobywczej w UE, do jednego kosza wrzucany jest i węgiel energetyczny, i koksowy, który jest uznawany za surowiec krytyczny.
"Nasze apele, żeby węgiel koksowy traktować inaczej, niż energetyczny, rozbijają się na poziomie europejskim. To jest rzecz, nad którą naprawdę warto byłoby w różnych miejscach popracować, żeby górnictwo rud metali, ale także górnictwo węgla koksowego, nie było objęte tym banem w związku z regulacjami ESG" - uściślił
Jak dodał, drugą kwestią jest wyważenie racji pomiędzy celami środowiskowymi Unii Europejskiej a celami gospodarczymi i konkurencyjnymi. "Mam wrażenie, że wciąż UE jest po tej stronie bardziej zielonej, niż gospodarczej. Choć z drugiej strony ostatnie lata przynoszą deklaracje w zakresie poprawy konkurencyjności i działań z tym związanych" - powiedział wiceszef ministerstwa klimatu.
Rządowa pomoc dla JSW. Blisko 3 mld zł
JSW prowadzi wydobycie w kopalniach: Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice i Pniówek. Spółka w lutym przyjęła plan restrukturyzacyjny z powodu możliwości utraty płynności. Jednym z jego punktów była redukcja zatrudniania.
CZYTAJ TAKŻE: Balczun zapytany o zwolnienia w JSW. "Grupa musi przejść restrukturyzację"
W związku z kryzysem finansowym, wsparcia JSW udzieliło Ministerstwa Aktywów Państwowych. Spółka otrzymała około 1 mln zł poprzez obligacje przekazane do ARP - informował na antenie RMF FM pod koniec kwietnia szef MAP Wojciech Balczun, podkreślając, że dzięki temu JSW miała pieniądze na pensje dla pracowników.
Rząd znowelizował także ustawę o systemie instytucji rozwoju, co otworzyło przed JSW możliwość o ubieganie się pożyczkę na preferencyjnych zasadach. Całkowita kwota pakietu pomocowego dla spółki miała wynieść 2 mld 900 mln zł. Na tę sumę składa się już przekazana transza.











