W 2025 roku region Santorini nawiedziła seria około 28 tysięcy wstrząsów sejsmicznych. Według badań opublikowanych w czasopiśmie "Science", na jakie powołuje się BBC, przyczyną ubiegłorocznych ruchów tektonicznych był poziomy ruch magmy na głębokości 10 km pod dnem morskim.
Wzmocnić bezpieczeństwo. I uspokoić turystów
W obawie przed konsekwencjami ruchów tektonicznych zainteresowanie jedną z trzech najczęściej odwiedzanych greckich wysp spadło nawet o połowę. Minionego lata wiele zwykle obleganych hoteli było dalekie od ogłoszenia kompletu gości. Dlatego - mimo, że tym roku na Santorini rejestrowano głównie mikrowstrząsy - postanowiono zadbać o spokój podróżnych.
Aby turyści odwiedzający wyspę czuli się bezpiecznie, władze Grecji wdrożyły tam środki ochrony cywilnej. Zgodnie z zaleceniami komitetów naukowych monitorujących ryzyko sejsmiczne i wulkaniczne, wprowadzono nowe ograniczenia obejmujące porty i obszary wysokiego ryzyka. Decyzję podjęto po nadzwyczajnym posiedzeniu Stałego Komitetu Naukowego ds. Oceny Ryzyka Sejsmicznego i Redukcji Ryzyka Sejsmicznego.
Postanowiono, że lokalna policja będzie kontrolować w Athinios - głównym porcie wyspy - ruch pojazdów. Ma to ograniczyć panujący tam tłok i skrócić czas postoju samochodów. Strefa ograniczonego dostępu została również wprowadzona w Starym Porcie w Firze i otaczających go górskich obszarach.
Mapa Santorini. Z zakazami wstępu
Administracja opracowała też mapę Santorini, na której zaznaczyła obszary, które objęto zakazem wstępu. Wszystkie leżą w strefach wysokiego ryzyka, na terenach wstrząsów wulkanicznych. Restrykcje i ograniczenia dotyczą też popularnych wiosek na zboczach klifów, m.in. Oia, Fira i Akrotiri. Wszystkie mają widok na Morze Egejskie i wulkan na Santorini.
Zamknięto też popularny szlak pieszy Ammoudi-Agios Nikolaos - trasę na wyspie wzdłuż wulkanicznych, czerwonych klifów. Decyzję podjęto w obawie o ryzyko osunięć skał spowodowanych ruchami sejsmicznymi. Szlak nie będzie czynny do końca marca 2027 r.
Stowarzyszenia Greckich Przedsiębiorstw Turystycznych (SETE) poinformowały, że podczas ubiegłorocznej fali trzęsień ziemi liczba wykupionych na wyspę miejsc w samolotach spadła o 26 proc. "To ogromny spadek w takim miejscu jak Santorini, które przyciąga ponad 3 miliony turystów i stanowi 10 proc. greckiej turystyki. Nie jesteśmy pewni, czy Grecja może sobie pozwolić na utratę tych dochodów" - argumentował w rozmowie z portalem Greek City Times prezes sieci hotelarzy na Santorini, Antonis Pagoni.
To nie pierwsze ograniczenia wprowadzone na Santorini. Wcześniej władze wyspy wprowadziły limity dla statków wycieczkowych. Liczbę pasażerów, którzy mogą zejść na ląd, ograniczono do 8 tys. osób dziennie. Każdego z nich obciążono opłatą klimatyczną w wysokości 20 euro.














