Spis treści:
- Dane dotyczące ubóstwa w Niemczech
- Realna pomoc obywatelom zagrożonym ubóstwem
- Kondycja niemieckiego rynku pracy
- Główne problemy rynku pracy w Niemczech
- Reforma niemieckich świadczeń socjalnych
- Single i samotni rodzice szczególnie zagrożeni ubóstwem. Jak państwo może im pomóc?
- Problem seniorów w Niemczech
Niemieckie Stowarzyszenie Pomocy Społecznej (Paritätische Wohlfahrtsverband) opublikowało w czerwcu nowy raport dotyczący ubóstwa. Wynika z niego, że liczba osób zagrożonych ubóstwem lub żyjących poniżej jego progu wynosi 13,3 mln. Wskaźnik ubóstwa w Niemczech wzrósł do poziomu 16,1 proc. Stowarzyszenie wskazuje, że pogłębiają się też różnice między regionami oraz poszczególnymi grupami obywateli.
Dane dotyczące ubóstwa w Niemczech
Problem ubóstwa w Niemczech dotyka w szczególności osoby starsze, kobiety oraz singli, w tym samotnych rodziców. Stowarzyszenie Pomocy Społecznej wskazuje, że wskaźnik ubóstwa wśród seniorów (w wieku 65 lat i więcej) wynosi 19,5 proc., a zatem niemal co piąta z nich jest dotknięta lub zagrożona ubóstwem. Jeszcze więcej - 21,3 proc. - wynosi on wśród kobiet powyżej 75. roku życia.
Z raportu Paritätische Wohlfahrtsverband wynika też, że na ubóstwo narażonych jest 30,3 proc. singli, a także 28,9 proc. samodzielnych rodziców.
Zgodnie z definicją, wskaźnikiem ubóstwa w Unii Europejskiej obejmuje się tych, których dochody wynoszą poniżej 60 proc. mediany dochodów gospodarstw domowych w danym kraju. Grupa osób o niższych dochodach uznawana jest za "zagrożoną ubóstwem".
Próg ten w Niemczech dla jednoosobowych gospodarstw domowych w 2025 roku wynosił 1446 euro netto miesięcznie (w 2024 roku - 1381 euro) - podaje Federalny Urząd Statystyczny. Im więcej osób liczy gospodarstwo, tym wyższy jest łączny próg - np. dla czteroosobowych rodzin (z dwójką dzieci poniżej 14 r.ż. i dwojgiem dorosłych) w ubiegłym roku wynosił 3036 euro (wobec 2900 euro w 2024 roku).
Stowarzyszenie zwraca też uwagę na duże różnice między regionami. W ubóstwie żyje średnio co ósmy obywatel Bawarii, więcej niż jedna na pięć osób w Saksonii-Anhalt, prawie co piąta w Hamburgu i Berlinie. Najwyższy wskaźnik ubóstwa odnotowano w Bremie: jest nim zagrożona ponad jedna czwarta obywateli.
Realna pomoc obywatelom zagrożonym ubóstwem
Jakie działania powinno podjąć państwo w obliczu alarmujących danych? Przede wszystkim korzystać z dostępnych instrumentów.
- Państwo ma dwa instrumenty: płace i transfery. Powinno ich używać obu i naraz, tak jak w Polsce, gdy podwyżki płacy minimalnej i hojne powszechne świadczenie na dzieci bardzo zmniejszyły ubóstwo - przypomina dr hab. Ryszard Szarfenberg, przewodniczący Polskiego Komitetu Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu (EAPN Polska).
- W Niemczech mamy postulaty podniesienia płacy minimalnej do co najmniej 15 euro/godz. Po stronie transferów powinny być to adekwatne świadczenia na dzieci i mieszkaniowe. Hojniejsze świadczenia mogą lekko obniżać podejmowanie pracy, ale lepiej mieć mniej ubóstwa, szczególnie dzieci. Dlatego zachęty do pracy lepiej budować finansowo niż w oparciu o represje, najskuteczniejszy jest pakiet: godziwa płaca minimalna, adekwatne świadczenia na dzieci i mieszkaniowe oraz tani zasób mieszkaniowy - wylicza.
Kondycja niemieckiego rynku pracy
- Sytuację na niemieckim rynku pracy należy ocenić jako wyraźnie pogorszoną i silnie powiązaną ze słabością całej gospodarki. Po okresie stagnacji i spadków aktywności gospodarczej wzrost pozostaje bardzo niski (0,2 proc. w 2025 r., a w 2026 r. ma sięgnąć 0,6 proc.). Takie otoczenie ogranicza skłonność firm do zwiększania zatrudnienia. Zamiast ekspansji coraz częściej widoczna jest konsolidacja, a w części sektorów także redukcje miejsc pracy - wskazuje w komentarzu dla Interii Biznes dr Jakub Kubiczek, kierownik Zespołu Makroekonomii w Polskim Instytucie Ekonomicznym.
Ekspert dodaje, że skutkiem tych działań jest wzrost bezrobocia.
- Według krajowej metodologii niemieckiej stopa bezrobocia utrzymuje się w okolicach 6,3-6,4 proc., a liczba bezrobotnych zbliża się do 3 mln osób - w ujęciu niewyrównanym sezonowo przekroczyła 3,08 mln, co jest najwyższym poziomem od niemal 12 lat. Pogorszenie widać również w prognozach Komisji Europejskiej, opartych na metodologii ILO: stopa bezrobocia w Niemczech ma wzrosnąć do 4,0 proc. w 2026 r.
Dr Jakub Kubiczek wyjaśnia również, że brak zjawiska wiosennego ożywienia potwierdza słabą kondycję rynku pracy za zachodnią granicą.
- Ma to znaczenie społeczne, ponieważ bezrobocie silnie zwiększa ryzyko ubóstwa - według przywoływanego raportu stopa ubóstwa wśród bezrobotnych sięga 65,5 proc. - zaznacza.
Główne problemy rynku pracy w Niemczech
Niemiecka Agencja Federalna ds. zatrudnienia (IAB) w Norymberdze przeprowadziła analizę niemieckiego rynku pracy. Wynika z niego, jak opisał niemiecki T-Online, że choć bezrobocie w Niemczech od lat rośnie, to w pierwszym kwartale 2026 roku liczba nieobsadzonych wakatów wynosiła ponad 1 mln. Serwis wskazywał przy tym, że na jedno wolne miejsce pracy przypadało 264 bezrobotnych, co odzwierciedla trudną sytuację na rynku. Jak ocenia ją przewodniczący Polskiego Komitetu Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu?
- Jest paradoksalna. Z jednej strony mamy niedobory pracowników. Z drugiej, praca nie chroni automatycznie przed ubóstwem: według Destatis 7 proc. pracujących jest zagrożonych ubóstwem. Około 1,8 mln osób żyje w ubóstwie mimo pełnego etatu. Dlatego problemem nie jest głównie "aktywizacja bezrobotnych" (bezrobotni to tylko ok. 11,5 proc. wszystkich ubogich), lecz jakość i opłacalność pracy oraz niskie płace - mówi Interii Biznes.
Na tę samą zależność - brak gwarancji wyjścia z ubóstwa nawet przy posiadaniu zatrudnienia - uwagę zwrócił dr Jakub Kubiczek. Nasz rozmówca określa to zjawisko jako niepokojące.
- Zgodnie z raportem mimo pracy w pełnym wymiarze 6,0 proc. takich osób pozostaje ubogich. Zjawisko "pracujących ubogich" jest sygnałem alarmowym: pokazuje, że nawet pełnoetatowa praca nie zawsze wystarcza do zabezpieczenia minimalnego standardu życia - podkreśla.
Dr hab. Ryszard Szarfenberg zauważa z kolei, jakie konsekwencje może nieść za sobą reforma świadczeń socjalnych: - Warto dodać, że łagodniejszy reżim Bürgergeld obniżył nieco przejścia do zatrudnienia, ale z kolei obecne zaostrzenie skłaniać będzie do przyjmowania prac gorszej jakości i niżej płatnych lub wypadania zarówno z zasiłku, jak i z pracy, co pogłębi ubóstwo.
Reforma niemieckich świadczeń socjalnych
Stowarzyszenie Pomocy Społecznej podkreśla, że propozycja cięć w świadczeniach socjalnych może poskutkować pogłębieniem kryzysu. Dyrektor zarządzający dr Joachim Rock alarmuje, że problem może stać się jeszcze poważniejszy - w szczególności wśród najbardziej narażonych grup, w tym seniorów i samodzielnych rodziców.
"Fakt, że osoby starsze po długim okresie pracy zawodowej i gospodarstwa domowe z dziećmi są szczególnie dotknięte [ubóstwem], pokazuje istniejące braki w państwie opiekuńczym. Ci, którzy wprowadzają dalsze cięcia, nie będą zwalczać kryzysów, lecz je pogłębiać" - ocenia i podkreśla, że reforma przepisów socjalnych może uderzyć w tych, którzy tej pomocy realnie potrzebują.
- Najpierw trzeba rozwiać nieporozumienie, że zaostrzenie przepisów o zasiłkach dla ubogich dochodowo i majątkowo (dawnego Bürgergeld) jest realnym narzędziem do cięć. Według danych rządowych reforma SGB II przynosi w 2026 r. ledwie ok. 86 mln euro oszczędności. Zmiany dotyczą warunków uzyskiwania i utrzymywania tych świadczeń - mówi Interii Biznes dr hab. Ryszard Szarfenberg.
Niemiecki Kodeks Socjalny - SGB - reguluje system zabezpieczenia społecznego i pomocy państwa. W drugiej z dwunastu ksiąg opisane są zasady przyznawania świadczeń oraz wsparcia osób poszukujących pracy. Główne założenia reformy SGB II to likwidacja Bürgergeld - zasiłku obywatelskiego - i zastąpienie go tzw. zabezpieczeniem podstawowym.
Jaki kierunek zmian mogłoby przyjąć państwo, chcąc zredukować wydatki, jednocześnie oferując obywatelom realną pomoc?
- Realne oszczędności bez pogłębiania ubóstwa leżą gdzie indziej. Pomocne jest ograniczenie niekorzystania ze świadczeń przez uprawnionych i uproszczenie systemu kilku nakładających się systemów wsparcia. Badania pokazują, że finansowe zachęty do podjęcia pracy działają lepiej niż sankcje socjalne - wskazuje przewodniczący EAPN Polska.
- Warto podkreślić też inwestycje w tani zasób mieszkaniowy, co obniża przyszłe wydatki na dopłaty do czynszu. Cięcia w zasiłkach mieszkaniowych i świadczeniach alimentacyjnych uderzają w gospodarstwa o niskich dochodach i samotnych rodziców z dziećmi. Skala oszczędności nie jest w tym przypadku jasna - mówi.
Dr Jakub Kubiczek podkreśla z kolei, że biorąc pod uwagę okoliczności, kluczowe jest nie tyle wypracowanie rozwiązań kosztownych, co przyjrzenie się ich skuteczności.
- Pogłębiające się bezrobocie wywiera tym większą presję na system wsparcia społecznego, że finanse publiczne mają ograniczoną przestrzeń do absorbowania rosnących kosztów. Wydatki socjalne wynoszą już ok. 1,3 bln euro rocznie i stanowią około jednej trzeciej PKB, a ich dalszy wzrost będzie zwiększał napięcia budżetowe. W tej sytuacji priorytetem nie powinno być wyłącznie automatyczne zwiększanie nakładów, lecz także poprawa skuteczności istniejącego systemu wsparcia - ocenia.
Single i samotni rodzice szczególnie zagrożeni ubóstwem. Jak państwo może im pomóc?
Z raportu wynika, że jedną z grup szczególnie zagrożonych ubóstwem są osoby prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe oraz samodzielni rodzice. Dr hab. Ryszard Szarfenberg przypomina, że dla tej drugiej grupy - osób samotnie wychowujących dzieci - szczególnie istotne są świadczenia rodzinne i tania opieka nad dziećmi.
- Kierunkiem powinno więc być wzmacnianie dodatku na dziecko, świadczenia alimentacyjnego i formalnej opieki nad dziećmi, a nie ich cięcie. Lekcja z Polski jest jasna, gdyż u nas ubóstwo finansowe samodzielnych rodziców mocno spadło dzięki 800+. To realny problem, bo wśród samotnych rodziców i singli ubóstwem zagrożonych jest około 30 proc. - zauważa.
Ekspert podkreśla przy tym, że z trudniejszą sytuacją mamy do czynienia wśród singli. Jakie wsparcie można zaoferować tym osobom?
- Single są trudniejszym przypadkiem, gdyż słabiej korzystają ze wsparcia, bo systemy pomocy finansowej premiują większe gospodarstwa domowe. Kluczowe są tu zasiłek mieszkaniowy, a dla samotnych emerytów - minimalne zabezpieczenie emerytalne. Wspólnym mianownikiem obu grup jest mieszkanie: obie są bardzo obciążone kosztami najmu - przypomina nasz rozmówca.
Problem seniorów w Niemczech
Niemieckie Stowarzyszenie Pomocy Społecznej wskazuje, że problem dotyczy także seniorów. Jego przedstawiciele oceniają w raporcie, że znaczne różnice między świadczeniami kobiet i mężczyzn wynikają z różnic w historii zatrudnienia (w tym przerw w pracy, m.in. spowodowanych opieką nad dziećmi). Przypomnijmy, że w Niemczech nie ma określonej w ustawie najniższej emerytury, a ustawowy wiek emerytalny podnoszony jest z 65 do 67 lat.
Jak wynika z opublikowanych przez Statistikportal der Rentenversicherung danych za 2025 rok, średnia emerytura w Niemczech wśród mężczyzn wynosiła:
- dla osób ze szczególnie długim stażem ubezpieczeniowym, czyli tych, które udokumentują 45 lat okresów składkowych i nieskładkowych (altersrente für besonders langjährig Versicherte) - 1845,84 euro,
- dla osób z długim stażem ubezpieczeniowym (min. 35 lat; altersrente für langjährig Versicherte) - 1505,90 euro.
U kobiet tymczasem średnie stawki emerytur w 2025 roku wynosiły:
- dla osób ze szczególnie długim stażem ubezpieczeniowym - 1468,86 euro,
- dla osób z długim stażem ubezpieczeniowym - 1079,30 euro.
Jakie działania pomocowe mogłoby podjąć państwo, biorąc pod uwagę fakt, że co piąty z seniorów jest dotknięty lub zagrożony ubóstwem?
- Tu Niemcy mają problem, gdyż nie mają odpowiednika naszej najniższej emerytury i renty. Emeryci z niskimi emeryturami wpadają więc w system pomocy społecznej. Jest jasne, że ubóstwo finansowe osób starszych najskuteczniej zmniejsza minimalne zabezpieczenie dochodu, czyli emerytura podstawowa lub minimalna chroniąca przed ubóstwem - mówi nam dr hab. Szarfenberg.
- Drugi kierunek to zatrzymanie spadku stopy zastąpienia: netto spadła z 54 proc. w latach 90. do ok. 48 proc. obecnie. Trzeci obszar to zwiększenie znaczenia okresów opieki nad dziećmi i osobami zależnymi, bo ubóstwo osób starszych jest silnie sfeminizowane. Zapowiadane cięcia w zasiłkach mieszkaniowych uderzą tu szczególnie mocno, bo emeryci są relatywnie większą grupą wśród pobierających - dodaje.
Przypomnijmy, że stopa zastąpienia określa, jaką część dotychczasowego wynagrodzenia zachowa dana osoba po przejściu na emeryturę. Wskaźnik ten pokazuje relację między wysokością pierwszej emerytury a ostatnim wynagrodzeniem pobranym tuż przed zakończeniem kariery zawodowej. Obecna, 48-proc. stopa zastąpienia oznacza, że obywatele Niemiec, którzy przechodzą na emeryturę, otrzymują świadczenie w wysokości niespełna połowy dotychczasowego wynagrodzenia.













