Sojusz opiera się na wcześniej zawartych porozumieniach, m.in. na podpisanej pod koniec maja umowie technologicznej między koncernem Stellantis a firmą Wayve. Dotyczy ona wdrożenia systemu Level 2++ pozwalającego kierowcy na jazdę bez dotykania kierownicy. W marcu zaś Wayve i Uber podpisały list intencyjny (MoU), w którym zobowiązały się do uruchomienia do końca 2026 roku autonomicznych taksówek w Tokio. Projekt jest częścią planu mającego wprowadzić podobne pojazdy również do Londynu i 10 innych miast na całym świecie.
Sojusz na rzecz robotaksówek. Każdy ma swoją rolę
Międzynarodowy koncern motoryzacyjny Stellantis zobowiązał się do projektowania, rozwijania i produkowania pojazdów zbudowanych na zaawansowanych platformach L4-Ready. Są one wyposażone w zestawy czujników i zaprojektowane z uwzględnieniem wymagań bezpieczeństwa niezbędnych do wykorzystania pojazdów autonomicznych.
Wayve dostarczy oparte na sztucznej inteligencji oprogramowanie do kierowania pojazdami. "Umożliwi ono pojazdom w pełni autonomiczne rozumienie i nawigowanie w złożonych, rzeczywistych warunkach" - informuje firma. Wyjaśnia, że technologia AI została zaprojektowana tak, by dostosowywać się do różnych regionów i warunków drogowych bez konieczności mapowania poszczególnych miast ani zmiany projektowania. "Pozwoli to - podkreśla Wayve - na szybszą i bardziej ekonomiczną realizację projektu".
Uber zaś włączyć ma autonomiczne pojazdy w swojej globalnej sieci mobilności. Firma zobowiązała się do łączenia swoich użytkowników - na świecie z aplikacji korzysta ponad 200 mln osób - z autonomicznymi przejazdami. Spółka ma też pomóc w otwarciu na robotaksówki zagranicznych rynkach. "Dla klientów oznacza to korzyści płynące z technologii autonomicznej jazdy w pojazdach i na rynkach, które już znają i którym ufają" - czytamy w wydanym komunikacie.
Taksówki bez kierowców. Prace trwają od lat
W opinii ekspertów, współpraca przyczyni się do powstania inteligentniejszej, bezpieczniejszej i wydajniejszej mobilności. "Łącząc nasze platformy Level 4-Ready, z adaptacyjną sztuczną inteligencją Wayve i globalną siecią Ubera, przyspieszamy wdrażanie pojazdów autonomicznych" - podkreśla cytowany przez portal Economia Digital Ned Curic, dyrektor ds. inżynierii i technologii w Stellantis.
Strategiczny sojusz stanowić ma ważny krok w kierunku świadczenia usług komercyjnych przez robotaksówki. "W ramach współpracy firmy planują wspólnie zająć się integracją, testowaniem, walidacją i wdrażaniem pojazdów do ruchu" - czytamy w zawartej umowie. Zobowiązano się w niej do "zapewnienia bezpiecznych, niezawodnych i skalowalnych usług autonomicznej mobilności w miastach w Europie, Ameryce Północnej i innych miejscach".
Nad wprowadzeniem na globalny rynek robotaksówek pracuje wiele firm. Eksperci nie są zgodni, która z nich jest najbliższa sukcesu. Wskazują m.in. na należącą do holdingu Alphabet technologiczną Waymo. Jej autonomiczne pojazdy jeżdżą w Los Angeles i San Francisco. Firma zapowiada wejście do Londynu i Tokio. Bezzałogowe taksówki zaprezentowała też Tesla. Przed wejściem do UE firma mierzy się z problemami regulacyjnymi.











