Ceny ropy naftowej na globalnych giełdach rosną w czwartek rano, a inwestorzy śledzą ważne wydarzenia geopolityczne - spotkanie na szczycie przywódców USA i Chin i trwający impas pomiędzy USA a Iranem w konflikcie bliskowschodnim - informują maklerzy.
Spotkanie Trump-Xi. Tak rynek zareagował na spotkanie przywódców
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 101,56 USD - wyżej o 0,53 proc. Brent na ICE na VII jest wyceniana po 106,12 USD za baryłkę, w górę o 0,46 proc.
Inwestorzy na globalnych rynkach z uwagą śledzą doniesienia z Chin i sytuację na Bliskim Wschodzie.
Zakończyło się spotkanie przywódcy Chin Xi Jinpinga i prezydenta USA Donalda Trumpa - poinformowały w czwartek chińskie media. Rozmowa w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie trwała ponad dwie godziny. Było to pierwsze spotkanie przywódców obu krajów w ramach obecnej wizyty Trumpa w Chinach.
Przewodniczący ChRL Xi Jinping rozpoczął spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Pekinie, podkreślając znaczenie dwustronnych relacji dla świata. Z kolei Donald Trump nazwał Xi "wielkim przywódcą" i zapowiedział, że oba kraje będą miały "fantastyczną przyszłość".
Przywódca Chin podkreślił, że jest to pierwsza wizyta Donalda Trumpa w Pekinie od dziewięciu lat. Ocenił przy tym, że świat znalazł się na "nowym rozdrożu" i trwają "głębokie zmiany".
"Stabilne relacje Chin z USA są korzystne dla świata. Gdy obie strony współpracują, obie zyskują. Gdy walczą, obie tracą. Powinniśmy być partnerami, a nie rywalami" - powiedział. Prezydent Donald Trump chwalił zaś Xi jako "wielkiego przywódcę", choć przyznał, że nie wszystkim w USA podoba się, gdy to mówi.
"Mamy fantastyczną relację. Zawsze kiedy mieliśmy problem, rozwiązywaliśmy go bardzo szybko i będziemy mieć razem fantastyczną przyszłość (...) To zaszczyt być z panem, być pana przyjacielem, a relacje między USA i Chinami będą lepsze niż kiedykolwiek" - powiedział prezydent USA.
Zapasy ropy i gazu spadają. "Rynek będzie skupiał uwagę na końcowym etapie"
Przewodniczący ChRL Xi Jinping ocenił w czwartek w rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Pekinie, że w wojnach handlowych nie ma zwycięzców, a relacje gospodarcze między ich krajami są korzystne dla obu stron - podała chińska agencja prasowa Xinhua.
Konflikt bliskowschodni nie daje tymczasem żadnych oznak rychłego zakończenia. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) wskazała, że wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do rekordowego spadku światowych zapasów ropy naftowej, a nawet jeśli konflikt w tym regionie zakończyłby się w przyszłym miesiącu, na rynkach ropy nadal będzie znaczny niedobór tego surowca - nawet do października.
"Dopóki działania USA i Iranu będą wydawać się, że prowadzą w stronę dyplomacji, a nie bezpośredniej eskalacji konfliktu, rynek będzie skupiał uwagę na końcowym etapie - czyli na tym, kiedy ostatecznie zostaną wznowione przepływy ropy przez cieśninę Ormuz" - powiedziała Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group.
Tymczasem mocno spadły zapasy ropy w USA. Amerykańskie zapasy tego surowca w ubiegłym tygodniu spadły o 4,3 mln baryłek, czyli o 0,9 proc., do 452,9 mln baryłek - poinformował amerykański Departament Energii (DoE).
Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 4,1 mln baryłek, czyli o 1,9 proc., do 215,7 mln baryłek. Wzrosły jedynie zapasy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego o 0,2 mln baryłek, czyli o 0,2 proc., do 102,5 mln baryłek - podał DoE.












