Z szacunków głównego rosyjskiego producenta stali Siwierstal - na które powołuje się serwis wnp.pl - wynika, że udział importowanych na rosyjski rynek wyrobów hutniczych w trzecim kwartale 2025 roku wyniósł 9,6 proc. W porównaniu do 6,3 proc. w pierwszym kwartale mówimy zatem o zauważalnym wzroście.
Tylko w ciągu w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2025 roku (od stycznia do końca września) wolumen importu wyrobów stalowych do Rosji wzrósł w ujęciu rok do roku o 5 proc.
Jednocześnie producent wskazuje, że do wzrostu importu doszło w czasie, kiedy branża mierzy się ze spadkiem popytu.
Chińska stal płynie do Rosji szerokim strumieniem
Wzrost importu stali z Chin coraz bardziej zaczyna destabilizować rosyjski rynek metalurgiczny. Dlatego rosyjskie przedsiębiorstwa zwróciły się do ministerstwa przemysłu i handlu z apelem o zwiększenie ochrony przed zalewającą rynek chińską stalą - podał serwis.
Zdaniem resortu rozmowy nad rozwiązaniem problemy trwają i rozważane są różne warianty. Jedną z nich jest propozycja wprowadzenia podatku akcyzowego na importowaną stal. Jednak zdaniem rosyjskiego ministerstwa "istnieje wiele niuansów i czynników, które ograniczają wprowadzenie takiego środka".
Spory handlowe mogą poróżnić Moskwę z Pekinem
Chiny są największym producentem stali na świecie, a przytłaczająca większość jej importu do Rosji pochodzi właśnie z Państwa Środka. Dlatego - jak zwraca uwagę wnp.pl - wprowadzenie obostrzeń może być trudne.
Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że Pekin w ostatnim czasie wspiera militarnie Moskwę w prowadzeniu agresji na Ukrainie. W związku z tym spory handlowe mogą okazać się dla Władimira Putina wyjątkowo ryzykowne.











