W skrócie
- Niemieckie Ministerstwo Gospodarki analizuje możliwość zwiększenia wykorzystania elektrowni węglowych, które obecnie pełnią jedynie rolę rezerwową.
- Wszelkie próby większego wykorzystania starych elektrowni węglowych muszą spełniać europejskie normy - podkreślają niemieccy politycy.
- Mimo rozważań nad rezerwami węglowymi, Niemcy podtrzymują swoje zobowiązania dotyczące wycofania produkcji energii z węgla, co ma nastąpić najpóźniej do 2038 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Federalne Ministerstwo Gospodarki chce zbadać możliwość większego wykorzystania niemieckich elektrowni węglowych ze względu na wysokie ceny energii elektrycznej - informuje Die Zeit. Niemiecki resort gospodarki wskazuje, że dotyczy to niemieckich elektrowni węglowych, które obecnie stanowią rezerwę i są wykorzystywane wyłącznie w przypadku niedoborów energii elektrycznej.
Niemcy myślą o większym wykorzystaniu elektrowni węglowych
Rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius zapewnił, że opcja wykorzystania rezerwowych elektrowni dotyczy przyszłości. "To pytanie nie pojawia się w tej chwili" - powiedział cytowany przez Die Zeit.
Ponieważ powód, dla którego nasi zachodni sąsiedzi mieliby uruchamiać moce starych siłowni, jest czysto ekonomiczny, przedstawiciele rządu zamierzają najpierw zbadać, czy rzeczywiście bardziej intensywne wykorzystanie węglowych elektrowni miałoby znaczący wpływ na ceny energii elektrycznej.
Wykorzystanie starych mocy węglowych w niemieckiej energetyce stało się tematem politycznym - Sepp Muller - polityk i lider grupy krajowej CDU z Saksonii-Anhalt - zasugerował w jednym z wywiadów, że w kontekście wysokich cen energii niemieckie elektrownie węglowe mogłyby wrócić do łask.
Przywracanie mocy niemieckim elektrowniom węglowym musiałoby uwzględniać europejskie prawo
Jednak Niemcy są świadomi dwuznaczności wskrzeszania starych elektrowni węglowych w dobie dekarbonizacji europejskiego przemysłu. "Wykorzystanie tych elektrowni musiałoby spełniać między innymi europejskie wymagania. To nie jest łatwe z powodów technicznych, ekonomicznych oraz prawa europejskiego" - przyznał cytowany wcześniej rzecznik ministerstwa.
Warto przypomnieć, że Niemcy planują ostatecznie wycofać produkcję energii z węgla do 2038 roku. Kanclerz Friedrich Merz potwierdził ten cel podczas jednego z niedawnych telewizyjnych wywiadów.
Niemieckie plany związane z elektrowniami węglowymi zauważył NSZZ Solidarność. Związkowcy przypominają w tym kontekście polskie wygaszanie Dolnej Odry, przytaczając opinie dot. polskiej energetyki.
Podczas gdy w Niemczech dyskutuje się o wykorzystaniu elektrowni węglowych, w Polsce dobiegła końca historia Elektrowni Dolna Odra. Elektrownia dysponowała w przeszłości czterema blokami węglowymi - przypominają związkowcy z NSZZ Solidarność.










