W środę, 17 czerwca o godz. 20:00 czasu polskiego Rezerwa Federalna ogłosiła decyzję ws. stóp procentowych - zostaną one na obecnym poziomie w przedziale 3,50-3,75 proc.
"Federalny Komitet do spraw Operacji Otwartego Rynku (FOMC) postanowił utrzymać docelowy przedział stopy funduszy federalnych na poziomie od 3,5 do 3,3/4 proc., wspierając podwójny mandat Rezerwy Federalnej. Komitet potwierdził swoją politykę utrzymywania wysokich rezerw w systemie bankowym" - podano w komunikacie Fed.
"Aktywność gospodarcza rośnie w solidnym tempie pomimo podwyższonej niepewności, częściowo spowodowanej konfliktem na Bliskim Wschodzie. Wzrost wydajności i inwestycji kapitałowych jest wysoki. Wzrost zatrudnienia dotrzymuje kroku wzrostowi siły roboczej, a stopa bezrobocia zmieniła się nieznacznie" - podano.
"Inflacja pozostaje wysoka w porównaniu z celem Komitetu na poziomie 2 proc., co częściowo odzwierciedla szoki podażowe, które doprowadziły do wzrostu cen w niektórych sektorach, w tym w sektorze energetycznym. Komitet zapewni stabilność cen" - stwierdzono.
Jak zauważyło CNBC, środowe oświadczenie Fed nie zawierało informacji o tym, jak głosowali członkowie komitetu, co wcześniej było znakiem rozpoznawczym komunikatów wydawanych za Jerome'a Powella. Zamiast tego, oświadczenie wskazywało jedynie, że głosowanie było jednomyślne.
Stopy procentowe w USA. Kevin Warsh podjął decyzję
Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej nowy szef Fed Kevin Warsh powiedział, że celem FOMC są stabilne ceny i silny rynek pracy. Wskazał, że wzrost produktywności jest silny, a zatrudnienie się poprawia. Jednak w związku z wojną w Iranie spodziewany jest gwałtowny wzrost inflacji.
Dodał, że cel inflacyjny na poziomie 2 proc. wyznaczony przez Fed jest długofalowy i nie będzie w najbliższym czasie ponownie oceniany. W jego opinii FOMC jest w stanie osiągnąć stabilność cen.
Przed posiedzeniem Fed analitycy prognozowali, że nowy szef prawdopodobnie utrzyma stopy na tym samym poziomie. Po raz ostatni komitet obniżył je o 25 pkt bazowych w grudniu 2025 r.
Kevin Warsh krytykował opieszałe obniżanie stóp procentowych przez Fed
Kevin Warsh został szefem Fed w maju. Zastąpił na tym stanowisku krytykowanego przez Donalda Trumpa Jerome'a Powella, który był szefem banku centralnego przez dwie czteroletnie kadencje.
Nowy szef Fed również krytykował "jastrzębią" politykę monetarną Powella. W zeszłym roku wskazywał m.in. na to, że obecny skład Rady Gubernatorów podważa wiarygodność banku centralnego. Podobnie jak prezydent opowiadał się za szybszym obniżaniem stóp procentowych. Podczas wystąpienia w Senacie, gdzie prezentował swoją nominację, obiecywał jednak, że nie będzie marionetką Donalda Trumpa.
Warsh przejął urząd w fatalnym momencie. Wojna USA i Izraela z Iranem jeszcze mocniej pogłębiła trwający już kryzys gospodarczy w jego ojczyźnie. Inflacja w USA w maju wyniosła 4,2 proc., czyli znacznie powyżej celu Fed wynoszącego 2 proc. Z kolei stopa bezrobocia w maju utrzymywała się na stosunkowo niskimi poziomie, wynoszącym 4,3 proc.











