Jak pisaliśmy w Interii Biznes, protestujący górnicy domagają się przejęcia przez Orlen firmy Qemetica (dawny Ciech), związanej z produkcją sody, soli i utrzymaniem magazynów m.in. ropy naftowej. Sama spółka podpisała przedwstępną umowę sprzedaży zakładów w Janikowie i niemieckim Staßfurcie niemieckiej firmie K+S. Sprzedaż miałaby odbyć się w I kwartale 2027 roku.
Protest w IKS "Solino". "Nie zgłosili jakichkolwiek żądań"
- 16 marca 2026 spółka 'Solino', będąca spółką kontrolowaną przez Orlen S.A., została poinformowana w wiadomości e-mail o wszczętym proteście głodowym w spółce. Podkreślić należy, że żaden związek zawodowy, jak również protestujący przed wszczęciem protestu, nie zgłosili jakichkolwiek żądań w stosunku do pracodawcy, którym jest Solino S.A. Nie podjęto jakichkolwiek prób rozmowy z pracodawcą przed rozpoczęciem tego procesu. Tym samym nie było możliwości ze strony pracodawcy jakichkolwiek rokowań przewidzianych w obowiązujących przepisach, w szczególności w ustawie o związkach zawodowych - tłumaczyła na początek sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Eliza Zeidler, pytana o plany rządu podczas 62. posiedzenia Sejmu RP przez grupę posłów PiS.
Przypomniała również o zasadach dotyczących zgłaszania strajku, w tym o fakcie, że komunikat o jego wszczęciu powinien zostać przekazany przynajmniej pięć dni wcześniej.
- W tym przypadku warunki nie zostały spełnione. W związku z tym nie możemy zakwalifikować tego protestu głodowego jako strajku w rozumieniu ustawy - stwierdziła.
Wskazała, że zgodnie z informacjami przekazanymi przez Orlen, IKS "Solino" "nie planuje ograniczeń zatrudniania pracowników w obszarze produkcji i sprzedaży soli".
Strajk głodowy górników w kopalni Orlenu. Wiceminister: Poziom zatrudnienia w spółce jest stabilny
- Poziom zatrudnienia w spółce jest stabilny i obecnie osiąga blisko 250 etatów - poinformowała i dodała, że ani w ubiegłym, ani w tym roku nie podjęto działań zmierzających do redukcji zatrudnienia czy programów dobrowolnych odejść.
- Orlen przekazuje, że "Solino" zapewnia stabilne warunki pracy, pozostaje w bieżącym dialogu ze stroną społeczną, utrzymując regularne kontakty ze wszystkimi organizacjami związkowymi zainteresowanymi udziałem w takich spotkaniach - mówiła z sejmowej mównicy Zeidler.
Przypomniała o porozumieniu płacowym, które podpisano 9 marca br. z reprezentacją organizacji związkowych. Jak podkreśliła, jest ono dla pracowników korzystne i "gwarantuje podwyżki wynagrodzeń oraz dodatkowe korzyści".
- Przedstawione przez Orlen informacje nie potwierdzają istnienia sugerowanego przez komisję zakładową NSZZ 'Solidarność' zagrożenia nieodwracalną likwidacją, demontażem lub wyprzedażą infrastruktury o znaczeniu strategicznym. Nie występuje także zagrożenie zwolnieniami pracowników - zaznaczała w odpowiedzi na pytanie posłów.
Jak mówiła, resort aktywów państwowych nie otrzymał też informacji o ryzykach podobnych do tych, które zgłaszała komisja zakładowa NSZZ "Solidarność", od innych związków zawodowych. Podkreśliła też, że MAP "z zadowoleniem i nadzieją na omówienie postulatów w trakcie rozmów" przyjęło zwołanie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego (14 kwietnia 2026 roku). Jak podkreśliła, na miejsce przybył przedstawiciel MAP, zaproszono też wszystkie związki zawodowe.
Zeidler zauważyła, że zabrakło przedstawicieli komisji zakładowej NSZZ "Solidarność". - Takie działania możemy tylko odczytywać jako rezygnację z możliwości rozmowy na temat zgłoszonych przez siebie postulatów - stwierdziła.
Qemetica nie wycofa się z polskiego rynku soli
- Niezależnie od tego, MAP zachęca w dalszym ciągu do przerwania tego rotacyjnego protestu głodowego i podjęcia dialogu z zainteresowanymi stronami. Nadmienię, że protest ten prowadzi 4 pracowników rotacyjnie (...) - podkreślała.
- Odnosząc się do postulatów, które są podnoszone, i zadanego pytania - dzisiaj Orlen S.A. nie identyfikuje przesłanek uzasadniających przejęcie przez Skarb Państwa aktywów spółki Qemetica. Spółka ta nie wycofuje się, według naszej wiedzy, z rynku soli w Polsce. Przeprowadza transakcję. Produkcja sody i soli stanowią odrębne przedmioty działalności. Zakład sodowy Qemetiki w Inowrocławiu funkcjonuje, sprzedaż dotyczy działalności solnej obejmującej dwa zakłady. Bezpieczeństwo państwa w zakresie magazynowania ropy i paliw nie jest uzależnione od przejęcia aktywów Qemetiki. System zapasów obowiązkowych funkcjonuje w oparciu o ustawowy podział odpowiedzialności. Producenci i handlowcy odpowiadają za 47 dni zapasów obowiązkowych, natomiast Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych - za 43 - wyjaśniała Eliza Zeidler.
Wiceminister przypomniała też, że w ubiegłym roku Orlen analizował możliwość przejęcia biznesu sodowego Qemetiki. - Po dokonanej ocenie, potencjalnych synergiach, znaczeniu aktywów dla Grupy Orlen, nie zdecydowano się na złożenie oferty. Decyzja ta została podjęta na podstawie przesłanek biznesowych, ale również - a może przede wszystkim - strategicznych - mówiła.
Posłowie głośno pytali również o możliwość wpisania Qemetiki do wykazu podmiotów podlegających ochronie. W odpowiedzi wiceminister aktywów państwowych przypomniała m.in., że "samo Solino dysponuje infrastrukturą wykorzystywaną przez grupę Orlen, w tym kopalniami soli, systemami dostawy solanki. Nie ma obecnie potrzeby tworzenia dodatkowego podmiotu państwowego".
- Orlen jako właściciel kopalni i jeden z podmiotów odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa państwa w strategicznych obszarach cały czas analizuje okoliczności funkcjonowania tej spółki oraz rynku i podejmuje działania niezbędne, aby to bezpieczeństwo było zapewnione - zadeklarowała i na koniec podkreśliła, że spółka jest otwarta na dalszy dialog z protestującymi.












