To już czwarty protest w Lufthansie w tym roku. Jeszcze w piątek strajkowały załogi samolotów, a piloci strajkowali już w marcu oraz lutym. Tym razem strajk pilotów zaplanowany jest na poniedziałek i wtorek (13-14 kwietnia). Akcja ma dotyczyć Lufthansa Cargo, regionalnej linii Lufthansa CityLine (która obsługuje loty między niemieckimi miastami), a także tanich linii lotniczych Eurowings.
Piloci Lufthansy domagają się m.in. wyższych składek emerytalnych
Związek zawodowy Cockpit podał, że "czuje się zmuszony do podjęcia takiego kroku po tym, jak pracodawcy nie wykazali żadnej gotowości dojścia do porozumienia w kilku sporach zbiorowych". W komunikacie podkreślono, że kierownictwo może dalej zapobiec strajkowi, jeśli poprawi ofertę dla pilotów, którzy domagają się m.in. wyższych składek emerytalnych.
Rzecznik Lufthansy cytowany przez agencję dpa stwierdził, że to "zupełnie nowy poziom eskalacji".
Mogą być zakłócenia lotów Lufthansy w przyszłym tygodniu. Nie wyklucza się odwołanych połączeń z Polską
Związek poinformował, że w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie loty do Azerbejdżanu, Egiptu, Bahrajnu, Iraku, Izraela, Jemenu, Jordanu, Kataru, Kuwejtu, Libanu, Omanu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie będą zagrożone przez strajki.
Jak jednak wskazuje Polska Agencja Prasowa możliwe, że będą odwołane również loty z i do Polski. Poniedziałkowe połączenia Eurowings w Polsce to lot EW9732, który o 12:20 przylatuje z Düsseldorfu do Krakowa, oraz EW9733, który o 13:00 wylatuje z Krakowa do Düsseldorfu. Na razie jednak nie ma informacji jakoby lot miałby być odwołany, a z informacji związku zawodowego Cockpit wynika, że władze linii wciąż mogą zapobiec strajkowi.
W efekcie piątkowego strajku związku personelu pokładowego UFO (Unabhängige Flugbegleiter Organisation) odwołano 90 lotów Lufthansy i Cityline. Odwołania 10 kwietnia dotknęły także Polski, a konkretnie odlotów z lotniska Kraków-Balice, głównie w kierunku Frankfurtu nad Menem i Monachium w obu kierunkach.














