"Od momentu, kiedy rozpatrujemy wnioski z KPO, kiedy widzimy różne problemy związane z realizacją, to staramy się maksymalnie wydłużać wszystkie terminy - czas na rozpatrzenie tych wniosków, czas na realizację - ale pragnę przypomnieć, że nie wszystko jest zależne od nas. Są terminy, które wynikają z przepisów unijnych" - mówił minister rolnictwa Stefan Krajewski w odniesieniu do planowanego na piątek protestu rolników w Warszawie.
Strajk rolników w Warszawie ws. KPO
Producenci żywności oraz przetwórcy domagają się wydłużenia czasu na realizację inwestycji w ramach KPO.
"Protestujemy, bo państwo polskie zakłada właśnie pętle na szyję wielu beneficjentom działań na budowę obiektów do przetwarzania i magazynowania produktów rolnych w ramach Interwencji A1.4.1. KPO" - czytamy w opisie akcji na Facebooku stowarzyszenia Wspólna Rola.
"Choć termin kwalifikowalności kosztów w ramach KPO upływa dopiero 31.08.2026 roku, to rolnik i przetwórca, który nie zrealizuje swojej inwestycji do końca kwietnia, będzie musiał zwrócić otrzymaną zaliczkę, nie otrzyma pozostałej części dotacji, zostanie z niewykończoną inwestycją bez zdolności kredytowych" - wyjaśnia stowarzyszenie.
Stefan Krajewski chce spotkać się z rolnikami
Minister Krajewski wyjaśnił, że chociaż termin na "zrealizowanie i zakończenie wszystkich działań" w ramach KPO mija pod koniec 2026 roku, to Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i samorządy potrzebują czasu, żeby przeprocedować wnioski i potem wszystko rozliczyć.
Podkreślił przy tym, że ministerstwo "we wszystkich praktycznie działaniach wydłużyło termin do 15 czerwca, tak, żeby wnioskodawcy mogli swoje wnioski zrealizować, a instytucje miały czas, żeby te wnioski rozpatrzeć".
"Prawo do strajku każdy obywatel posiada" - zaznaczył Krajewski. "Jeżeli będę miał możliwość, postaram się spotkać z osobami protestującymi, poznać ich punkt widzenia i porozmawiać o tym, co jeszcze możemy zrobić, by to procedowanie wniosków przyspieszyć" - zapewnił minister.
Japonia otwiera rynek dla polskiej wołowiny
Na początku swojego wystąpienia minister rolnictwa zrelacjonował przebieg delegacji rządowej w Azji. Krajewski wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem odwiedzili Koreę Południową i Japonią. Efektem tych wizyt było podpisanie umowy wzajemnej z Japonią w kwestii zniesienia bariery wiekowej dla polskiej wołowiny.
"To oznacza pełniejsze otwarcie japońskiego rynku dla naszej wołowiny. Nie ma tego limitu wiekowego. Polskie zakłady będą mogły też wysyłać przetworzone produkty wołowe, które do tej pory były zablokowane. Na tym nie koniec dobrych wiadomości, pojawia się też możliwość wysyłania na rynek japoński przetworzonych produktów drobiowych" - powiedział minister Krajewski.
W odniesieniu do otwarcia rynku koreańskiego dla wołowiny z Polski szef resortu rolnictwa wskazał, że "nastąpiło przyspieszenie", a stosowne obietnice mieli złożyć "bardzo wysocy rangą politycy, pan prezydent, pan premier, poszczególne ministerstwa".
"Przyspieszenie procedury uzgodnieniowej związanej z otwarciem koreańskiego rynku dla polskich produktów było też przedmiotem dyskusji w ramach Zgromadzenia Narodowego. Przedstawiciele obiecali przyspieszenie - jesteśmy na 5 etapie z 8. Tutaj potrzeba decyzji politycznych, które mają się wkrótce pojawić" - doprecyzował Krajewski.











