Polska jest drugim po Holandii największym eksporterem jaj w Unii Europejskiej i czwartym największym ich producentem. W ciągu ostatnich 25 lat produkcja jaj w Polsce wzrosła prawie dwukrotnie - z 7,5 mld sztuk w 1999 roku do 14,3 mld sztuk w 2024 roku - informuje Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj (KFHDiPJ), która zrzesza prawie dwa tysiące właścicieli kurzych ferm i odpowiada za 65 proc. krajowej produkcji jaj. - W 2024 r. wyeksportowaliśmy 266 tys. ton jaj za jakieś 335 mln euro. A cała roczna produkcja wyniosła 870 tys. ton - informuje Interię Biznes przewodniczący Federacji, Paweł Podstawka.
Jaja drożeją w hurcie i detalu. "Jedno z najszybszych miesięcznych temp wzrostu od początku roku"
Mimo tak dużej produkcji ceny błyskawicznie rosną. Dane z monitoringu Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) pokazują, że w ciągu ostatniego roku ceny jaj w transakcjach hurtowych wzrosły średnio o ponad połowę. W pierwszym tygodniu listopada jajko klatkowe M kosztowało 65 gr, klatkowe L - 75 gr, a jaja ściółkowe - odpowiednio 70 i 80 gr. "Tylko w październiku średni wzrost cen w porównaniu do września wyniósł aż 12 proc., co oznacza jedno z najszybszych miesięcznych temp wzrostu od początku roku" - informuje KIPDiP.
Podobnie wyglądają ceny jaj w handlu. W ostatnim roku wzrosły o około 50 proc., a w przypadku niektórych rodzajów, np. jaj z chowu klatkowego o rozmiarze S, nawet o 60 proc. - One najszybciej drożeją, bo są to jajka najczęściej wykorzystywane przez przemysł spożywczy - argumentuje Paweł Podstawka. Według koszyka cenowego portalu branżowego "Dla Handlu", w listopadzie średnia cena 10 jaj sięga w sklepach 13,40 zł - o ponad 3 zł więcej niż miesiąc temu. W listopadzie 2024 roku pojemnik jaj kosztował od 6,30 do 9 zł.
Ceny jaj a ptasia grypa. Miliard złotych odszkodowań
Jedną z przyczyn wzrostu cen jest ptasia grypa. Choroba wywołana wirusem H5N1 spowodowała likwidację wielu stad kur niosek, co zmniejszyło liczbę dostępnych jaj. Tylko od września choroba zaatakowała prawie 20 stad, a przed tygodniem Państwowy Instytut Weterynaryjny - Państwowy Instytut Badawczy w Puławach (PIWet-PIB) informował o zlokalizowaniu w tym roku setnego ogniska ptasiej grypy. Od stycznia trzeba było wybić prawie 8 milionów ptaków - dzikich i hodowlanych.
W opinii przewodniczącego Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj wiele zwierząt zabito prewencyjnie. - Lekko podejmujemy decyzje o zabijaniu żywych istot - ubolewa prezes zarządu Federacji. W rozmowie z Interią Biznes zwraca uwagę, że odszkodowania dla hodowców za zabite zwierzęta kosztowały już Skarb Państwa ponad miliard złotych. - Na rynku jest dostępna bardzo skuteczna francuska szczepionka. Koszt zastosowania w Polsce wyniósłby około 50 mln zł, które prawdopodobnie zapłaciliby hodowcy. Jednak Główny Inspektorat Weterynarii nie podjął wciąż decyzji o dopuszczeniu jej do rynku. Preparat używają Niemcy, Francuzi i Holendrzy - wskazuje.
Kolejnym powodem, dlaczego jajka drożeją, jest odchodzenie od chowu klatkowego. Transformacja trwa już 15 lat. W 2010 roku taki chów obejmował 93 proc. kur, teraz wynosi on 68 proc.(średnia UE 38 proc.) - Polscy hodowcy dostosowują się do trendów własnymi środkami, bez dofinansowań. Poprzez likwidację chowu klatkowego kur jest mniej. Skoro zgodziliśmy się na lepszy dobrostan, to płaćmy większe pieniądze za jajka - argumentuje Paweł Podstawka.
Eksperci przewidują, że ceny jajek mogą wciąż rosnąć, zwłaszcza w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Rozmówca Interii Biznes jednak uspokaja. - Przewiduję, że jeśli wzrosną to niewiele - prognozuje.
Informacje o możliwej podwyżce jaj jak się okazuje nie muszą też wpływać na oferowane w cukierniach ceny świątecznych wypieków.
Jajka będą drożeć. Świąteczne ciasta nie
Mająca ponad 70-letnią tradycję krakowska "Cukiernia Starowicz" nie planuje podnosić przez Bożym Narodzeniem cen ciast. - Mogę powiedzieć, że mamy sposoby na to, że cena jajek nas nie rusza, mogą kosztować nawet milion. Jajka nie są problemem - zapewnia Interię Biznes kierujący firmą Andrzej Starowicz.
Uzasadnia, że w ofercie cukierni jest wiele wegańskich ciast, w których - jak to określił - "mamy jajka z głowy". Jego syn opracował zamiennik jajka zrobiony z naturalnych składników. - Tak zwane "wajko" - wyjaśnił właściciel słynnej cukierni w Krakowie. Zastrzegł jednak, że nie odbyło się jeszcze spotkanie z innymi cukiernikami dotyczące Świąt. - Nie wiem, co oni będą myśleć na ten temat - powiedział Starowicz.
Warszawska cukiernia, która prosiła o niepodawanie nazwy, podnosi ceny swoich wyrobów raz w roku. Decyzje, co podrożeje, podjęto w październiku. - Nie podnieśliśmy wszystkiego, tylko wybrane wyroby, m.in. sernik i szarlotkę - informuje Interię Biznes menadżerka firmy. Dodaje, że wyższe ceny nie mają nic wspólnego z drożejącymi jajami tylko inflacją i rosnącą ceną czekolady. - Kakao i czekolada szybko drożeją - podkreśla nasza rozmówczyni. Zapewnia, że październikowa podwyżka była jedyną w tym roku i do Świąt Bożego Narodzenia ceny wyrobów nie wzrosną.
W opinii Pawła Podstawki kupujący nie muszą się bać o brak jajek. - Jeśli ktoś mówi, że nie będzie jajek na półce, to jest to czysta spekulacja. Nie brakowało ich na Wielkanoc, nie zabraknie na Boże Narodzenie - zapewnia prezes zarządu Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj. Zastrzega, że ich cena może wzrosnąć. I ostrzega producentów jaj, że zbyt wysokie ceny otworzą furtkę do szukania przez sieci tańszych produktów w krajach trzecich. - A przecież tego nie chcemy - zwraca uwagę.














