Rozporządzenie ws. zakazu podawania w restauracjach surowych owoców morza podpisał burmistrz Gaetano Manfredi. Jak stwierdzono, celem podjętych kroków jest "ochrona zdrowia mieszkańców". Za złamanie zakazu grożą surowe kary - nawet do 20 tysięcy euro.
Wzrost liczby zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A. Władze Neapolu reagują
Rejestrowany od kilku tygodni wyraźny wzrost liczby zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A zaczął niepokoić władze miasta do tego stopnia, że zdecydowano się na wprowadzenie takiego zakazu. Do teraz zanotowano ponad 150 przypadków tej choroby, czyli znacznie więcej, niż w minionych latach.
Zachorowania powiązano z owocami morza z tego względu, że kilka partii małż i ostryg pochodzących z tego rejonu było skażonych wirusem, który je powoduje. Służby sanitarne potwierdziły, że skażenie było z dużym prawdopodobieństwem źródłem lokalnego ogniska choroby. Władze Neapolu zalecają, aby nie spożywać surowych owoców morza w swoich domach, a także przestrzegać szeregu wskazówek dotyczących bezpieczeństwa żywności, aby uniknąć ryzyka zakażeń.
Lokalni sprzedawcy protestują
Nowy zakaz spowodował poważne utrudnienia dla tych, którzy żyją ze sprzedaży ryb i owoców morza. Sklepy rybne w Neapolu odnotowują drastyczny spadek sprzedaży - informuje italien.news. W miniony weekend sprzedaż spadła o około 80 proc., a w sklepach pozostało około 200 kg małży i ostryg - ilość, która w normalnych okolicznościach wyprzedałaby się w ciągu kilku godzin.
W poniedziałek przed siedzibą urzędu miasta protestowali sprzedawcy ryb i owoców morza, którzy skarżą się na przesadny alarm, w wyniku którego oni ponoszą duże straty finansowe. "Nie można wszystkiego sprowadzać do zakazu bez ustalenia prawdziwej przyczyny i określenia rzeczywistych granic wzrostu przypadków zapalenia wątroby" - mówił rzecznik protestujących.
Katastrofalny weekend w Neapolu. "Porównywalny z tymi z pandemii'
Restauratorzy w Neapolu również ubolewają nad skutkami wprowadzonego zakazu. "Ci, którzy serwują tylko sushi lub prawie wyłącznie surowe ryby, ponieśli najmocniejszy cios, a dla wielu był to weekend porównywalny z tymi z okresu pandemii. Inaczej jest w przypadku tych, którzy pracują z gotowanymi rybami, gdzie spadek był mniej dotkliwy" - powiedział cytowany przez ilmattino.it Giuseppe Russo z FIPE - organizacji zrzeszającej bary, firmy cateringowe, dyskoteki, ośrodki wypoczynkowe i salony gier we Włoszech.
Tymczasem rada miejska Neapolu wyjaśniła, że małże i owoce morza nadal można regularnie kupować, ale spożywać je można wyłącznie po ugotowaniu zgodnie z obowiązującymi przepisami. Konieczne jest także, aby kupować produkty wyłącznie w autoryzowanych sklepach, które gwarantują identyfikowalność i zgodność z przepisami higienicznymi. Według władz miejskich, niedawne kontrole autoryzowanych sklepów przeprowadzone przez policję miejską nie wykazały żadnych uchybień.











