Saudyjski gigant opublikował wyniki kwartalne spółki. Aramco wykazało 25-procentowy wzrost zysku netto w okresie styczeń-marzec 2026 roku. "Nasz cel jest prosty: utrzymać przepływ energii, nawet gdy system jest obciążony" - powiedział Nasser w oświadczeniu dla agencji Reuters. Na wzrost wyników finansowych Saudi Aramco przełożyły się m.in. wyższe ceny ropy i paliw.
Spółka wypracowała zysk na poziomie 126 mld riali saudyjskich (ok. 33,6 mld dolarów), osiągając wynik lepszy od prognoz analityków. Jednocześnie utrzymała dotychczasową wysokość dywidendy.
Wojna z Iranem. Saudi Aramco: Świat został pozbawiony około miliarda baryłek ropy
Zdaniem szefa koncernu naftowego Saudi Aramco, "ponowne otwarcie szlaków nie jest tym samym, co normalizacja rynku, który został pozbawiony około 1 mld baryłek ropy". Dodał, że obciążenie i tak już niskich globalnych zapasów, pogłębiły lata niedoinwestowania i ostatnie zakłócenia spowodowane konfliktem na Bliskim Wschodzie.
"Nawet po wznowieniu dostaw energii spodziewany jest powolny powrót systemu do normalności" - ocenił Nasser. Rynek może powrócić do normalności dopiero w 2027 r.
Prezes Saudi Aramco powiedział wprost agencji Reuters, że ostatnie dwa miesiące "dokładnie przypomniały, że ropa naftowa i gaz są niezbędne dla bezpieczeństwa energetycznego" na świecie.
Nasser podkreślił również, że saudyjska spółka zdołała ominąć blokadę cieśniny Ormuz dzięki wykorzystaniu rurociągu Wschód-Zachód, którym ropa była transportowana do Morza Czerwonego. Nazwał go "kluczowym źródłem ratunku" w walce z globalnym kryzysem dostaw.
Blokada cieśniny Ormuz
Po wybuchu wojny Izraela i USA z Iranem Teheran zablokował cieśninę Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowych dostaw ropy. Zakłócenia doprowadziły do wzrostu cen paliw i problemów z dostępnością surowca w części krajów Azji.
Obecny rozejm między Iranem i USA ma umożliwić rozmowy o odblokowaniu transportu, choć irański parlament pracuje nad ustawą wzmacniającą kontrolę nad cieśniną.












