Syndyk masy upadłościowej spółki Janusza Palikota szuka chętnego bądź chętnych na jej majątek.Ogłoszenie dotyczące sprzedaży browaru Tenczynek, jego wyposażenia i nieruchomości Manufaktury Piwa, Wódki i Wina zamieszczono na początku marca w serwisie OLX, o czym pisaliśmy w Interii Biznes.
Syndyk sprzedaje majątek browaru Palikota. Marka warta niecałe 100 tys. zł
Cena wywoławcza za całość wynosi 23 mln 773 tys. 720 zł. Syndyk daje też możliwość kupienia części majątku spółki. Prawa użytkowania wieczystego niezabudowanej nieruchomości gruntowej, czyli działki o powierzchni 6842 m kw. wyceniono na minimum 1 mln 106 tys. zł.
Cena wywoławcza sześciu zabudowanych działek o powierzchni 3,5367 ha wynosi z kolei 12 mln 285 tys. zł. Wyposażenie browaru Tenczynek wyceniono na 10 mln 282 tys. 910 zł, a znaki towarowe marki na 99 tys. 810 zł.
W browarze Tenczynek pracują obecnie cztery osoby zatrudnione przez syndyka - dowiedziała się "Gazeta Krakowska". Muszą korzystać z toi-toia, bo media zostały odcięte - nie ma gazu ani wody. Prąd doprowadzono z sąsiednich nieruchomości.
Budynki wchodzące w skład browaru Tenczynek są zniszczone
Mieszkańcy Tenczynka wskazali w rozmowie z gazetą, że nieruchomości wchodzące w skład browaru są zniszczone. "Elewacja odpada, mury miejscami są popękane. Już za czasów Palikota tak było" - usłyszeli dziennikarze.
Zdaniem rozmówców "Gazety Krakowskiej" odbudowanie browaru oraz odnowienie urządzeń może sporo kosztować. Ponadto przyszły nabywca będzie musiał uzgadniać wszystkie prace modernizacyjne z konserwatorem zabytków, bo browar jest ujęty w rejestrze zabytków.
Gazeta usłyszała także od osoby zainteresowanej działalnością browaru, że Tenczynek jest za mały na masową produkcję, a za duży na rzemieślniczą manufakturę. Rozmówca zaznaczył przy tym, że browar wciąż ma potencjał na to, aby produkcja została w nim wznowiona.
Mieszkańcy Tenczynka w rozmowie z gazetą podkreślali, że na terenie obecnego browaru działały różne firmy m.in. Zakład Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego. "W czasach jego świetności produkowaliśmy: dżemy, powidła, syropy owocowe, sałatki warzywne, przeciery warzywne, ogórki konserwowe, paprykę marynowaną. Zainteresowanie było ogromne. Przyjeżdżali ludzie z całej okolicy. Furmankami przywozili owoce i warzywa" - powiedziała "Gazecie Krakowskiej" pani Krystyna, która pracowała w przedsiębiorstwie. Produkcję piwa w Tenczynku wznowił Marek Jakubiak, który browar kupił w 2014 r. za 3 mln zł. Cztery lata później sprzedał go Januszowi Palikotowi.
Sołtyska Tenczynka: Wydaje się, że jakaś klątwa ciąży na tym zakładzie
W Tenczynku chcieliby, aby przyszły kupiec stworzył na terenie nieruchomości zakład pracy, który dałyby pracę miejscowym. Sołtys Tenczynka Katarzyna Kłeczek powiedziała "Gazecie Krakowskie", że "najbardziej byliby zadowoleni", gdyby ponownie otwarty był tam browar lub zakład przetwórstwa warzyw i owoców. Niepokoją się jednak tym, że nie znajdzie się chętny na całość majątku. Zdaniem Kłaczek, jeśli tak się stanie, to "nadzieje na funkcjonowanie zakładu, stworzenie znów browaru będą malały".
"Patrząc na ostatnie próby browarnicze, wydaje się, że jakaś klątwa ciąży na tym zakładzie. Mam nadzieję, że nasz browar się w końcu od niej uwolni i jeszcze to miejsce wróci do dawnej świetności, nabierze nowego życia" - powiedziała sołtyska Tenczynka.










