Jeśli chcemy mieć swobodny dostęp do nowoczesnych terapii i diagnostyki, składka zdrowotna powinna wzrosnąć do 13 proc. - ocenił na łamach "Pulsu Biznesu" prezes AstraZeneca w Polsce Wiktor Janicki. Firma chce nadal inwestować w Polsce; oczekuje jednak od rządzących jasnej strategii - dodał.
AstraZeneca apeluje o wyższe nakłady na ochronę zdrowia. "Składka powinna wzrosnąć do 13 proc."
"Puls Biznesu" zaznacza, że koncern nie produkuje u nas leków, a ich sprzedaż nie jest największą częścią krajowej działalności. "W ostatnich latach AstraZeneca zainwestowała bowiem w Polsce bardzo duże pieniądze w rozbudowę zaplecza dla całej grupy" - dodaje.
Prezes spółki AstraZeneca Pharma Poland w rozmowie z "PB" informuje, że w ubiegłym roku firma zainwestowała w Polsce "blisko ponad 1,25 mld zł". Od 2020 r. - ponad 5 mld zł. Jak dodał, "największa część tej kwoty przypada na rozbudowę działalności w obszarze badań i rozwoju oraz zarządzanie badaniami w innych krajach".
Zapytany, ile AstraZeneca może zainwestować u nas w kolejnych latach, zaznacza, że "będzie to uzależnione m.in. od wysokości funduszy przeznaczanych w Polsce na innowacje i inwestycje w zdrowie".
"System ochrony zdrowia wymaga głębokich zmian"
Jak czytamy, według Janickiego "nasz system ochrony zdrowia wymaga głębokich zmian", a "z uwagi na deficyt w NFZ sytuacja nie napawa optymizmem".
"Prowadzimy teraz ożywioną dyskusję na temat nieefektywności w systemie, ale musimy też jasno sobie powiedzieć, że nie da się zbudować sprawnego systemu ochrony zdrowia z finansowaniem publicznym na poziomie ok. 6 proc. PKB. To wartość zdecydowanie poniżej średniej unijnej. Ten system po prostu nie jest w stanie długoterminowo się bilansować" - mówi.
Zapytany, jakie więc powinny być nakłady, odparł, że "zależy, czego oczekujemy". "Jeśli chcemy mieć swobodny dostęp do nowoczesnych terapii i diagnostyki, to musiałoby to być ok. 13 proc." - ocenia.
Jego zdaniem "wygląda na to, że mamy teraz dobry moment polityczny na poważną dyskusję o systemie i jego bolączkach - i powinniśmy to wykorzystać do stworzenia długoterminowej kompleksowej strategii opartej na prognozowanych zmianach demograficznych, założonych wynikach zdrowotnych, które chcemy osiągać, i choćby mapie potrzeb zdrowotnych".












