Przewodnicząca KE skierowała list do przywódców państw UE, którzy w czwartek spotkają się w Brukseli na unijnym szczycie, by omawiać sposoby na obniżenie cen za energię.
Von der Leyen o systemie ETS. "Musimy zadbać, aby był dostosowany do nowych realiów"
W liście von der Leyen podkreśliła, że system handlu pozwoleniami do emitowania dwutlenku węgla ETS pozostaje sprawdzonym instrumentem napędzającym transformację przemysłową. - Od czasu jego wprowadzenia w 2005 r. Europa zmniejszyła zużycie gazu o 100 mld metrów sześciennych, pomagając chronić konsumentów przed wysokimi cenami gazu - zaznaczyła.
Jak dodała, ETS jest rynkowy, neutralny technologicznie i zapewnia długoterminową pewność inwestycji, jednocześnie nagradzając tych, którzy inwestują w dekarbonizację. - Na podstawie systemu ETS firmy w całej Europie podejmowały decyzje inwestycyjne na nadchodzące dekady. Musimy teraz zadbać o to, aby był on również dostosowany do nowych realiów - podkreśliła von der Leyen.
Zapowiedziała, że KE wkrótce przyjmie wskaźniki referencyjne ETS, uwzględniając obawy wyrażane przez przemysł. Chodzi o tzw. benchmarki, na podstawie których ustalana jest ilość bezpłatnych pozwoleń do emisji. Jak dodała przewodnicząca KE, jej instytucja przedstawi również "wniosek o zwiększenie potencjału rezerwy Stabilności Rynkowej, aby mogła ona skuteczniej przeciwdziałać nadmiernej zmienności cen i utrzymywać ceny pod kontrolą w perspektywie krótkoterminowej".
- Przyspieszamy również prace nad nadchodzącą rewizją ETS, w szczególności w celu określenia bardziej realistycznej ścieżki dekarbonizacji po 2030 r. - ogłosiła von der Leyen.
Przewodnicząca KE nie odniosła się do dyskutowanych przez niektóre stolice pomysłu czasowego zawieszenia systemu ETS. Włochy proponowały, by takie przejściowe zawieszenie obowiązywało do czasu zaproponowania przez KE przeglądu dyrektywy regulującej ETS.












