Restauratorzy, jak podaje portal tuwroclaw.com, zostali zobowiązani do uiszczenia kar umownych w przypadku nieusunięcia konstrukcji. Za każdy metr kwadratowy zajmowanej powierzchni naliczanych jest 6 zł.
Ogródki na wrocławskim Rynku. Kary dla restauratorów rosną
Tylko pięć restauracji zaczęło regulować swoje należności - łącznie wpłaciło 34 945,85 zł. Dług wobec miasta jednak jest spory - na koniec czerwca wyniósł 287 243,14 zł.
Jedna z osób prowadzących restaurację chciała rozstrzygnąć spór w sądzie. W odpowiedzi na złożony pozew wrocławski ratusz wskazał, że przeszklone ogródki znajdują się w zabytkowej części Rynku i zasłaniają elewację kamienic. Sprzeciw wobec działaniom restauratorów wyrazili również Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków i Generalna Konserwator Zabytków.
Miasto nie wyklucza, że w przypadku braku polubownego załatwienia tej kwestii z przedsiębiorcami wystąpi na drogę sądową.
"Nie" dla szklanych ogródków we Wrocławiu
Miasto zaczęło naliczać kary w połowie marca. Wówczas radio RMF informowało, że restauratorzy otrzymali wcześniej od władz Wrocławia nakaz demontażu szklanych konstrukcji i pozwolenie na użycie parasoli.
"Urzędnik nagle stwierdził, że to, co mamy, to, co funkcjonuje dwadzieścia lat, jest złe. Nie podoba mu się. On się w ogóle wstydzi za rynek wrocławski. I tu powinny być parasole" - powiedział reporterce Andrzej Dobek, właściciel jednej z restauracji i architekt.
Konserwator Daniel Gibski podkreślał, że musi egzekwować prawo, które nakazuje ekspozycję kamienic, a różniące się od siebie ogródki burzą porządek i estetykę w przestrzeni.












