Z raportu opublikowanego przez Związek Powiatów Polskich wynika, że ponad 90 proc. szpitali powiatowych zakończyło ubiegły rok ze stratą finansową, wynoszącą średnio 6 mln 120 tys. zł.
Szpital w Lesku zadłużony na 123 mln zł. Dyrektor nie ma na wypłaty
Budżet nie bilansuje się m.in. szpitalowi w Lesku na Podkarpaciu. Pełniący obowiązki dyrektora w tej placówce Mirosław Leśniewski w rozmowie z PAP zauważył, że połowa zadłużenia szpitala to zobowiązania "wymagalne", czyli takie, które muszą być spłacone w ciągu trzydziestu dni.
Od początku roku fundusz płac jest wyższy niż wpływy do budżetu. Załoga od dwóch miesięcy dostaje 3/4 wynagrodzenia. "Lecznica jest zadłużona na 123 mln zł, sytuacja jest gorzej niż fatalna" - mówił Leśniewski.
Problemy placówki zaczęły się w 2022 roku, kiedy zaczęły obowiązywać przepisy dotyczące minimalnych wynagrodzeń w służbie zdrowia. Przyjęta wówczas ustawa wprowadziła również automatyczne, coroczne podwyżki, ale ustawodawca nie wskazał źródła ich finansowania.
"Całe pieniądze z NFZ-tu pochłaniają wynagrodzenia"
Dyrekcja szpitala ma pomysł na uratowanie placówki. "Chcemy się przekształcić ze szpitala ostrego na planowy. To pozwoli nam zaoszczędzić na strukturze jednostki i dyżurach" - powiedział dyrektor. Przyznał, że najbardziej w tej chwili nie bilansuje się OIOM. Wcześniej była to też ginekologia i położnictwo, ale od stycznia - właśnie z tego powodu - oddział został zamknięty.
Żeby przeprowadzić tę reformę, szpital musi spłacić zobowiązania. Środki oferowane przez resort zdrowia na konsolidację nie są rozwiązaniem, bo muszą być przeznaczone na inwestycje. Dlatego dyrektor wnioskuje o kredyt z BGK na restrukturyzację.
"Miesięczne niedobory lecznicy sięgają ponad 1,5 mln zł, z czego 1 mln zł brakuje na płace, a pół miliona na wykonanie płatności orzeczonych przez sąd na rzecz dłużników. Bo jak całe pieniądze z NFZ-tu pochłaniają wynagrodzenia, to jak mam płacić dostawcom?" - wskazuje dyrektor szpitala.
Ustawa o corocznych podwyżkach w służbie zdrowia dobija szpitale
Starosta dębicki Piotr Chęciek także uważa, że problemy szpitali powiatowych wynikają z obowiązkowych corocznych podwyżek dla personelu medycznego. W jego opinii to problem systemowy. "Jeśli co roku zwiększa się wynagrodzenie o 15 proc., a składka zdrowotna się nie zwiększa, to skąd, na Boga, mają się wziąć te pieniądze?" - pytał samorządowiec.
Wyliczył też, co to konkretnie znaczy dla szpitala w Dębicy. "Podwyżka, którą musimy wypłacać od 1 lipca, wygeneruje dodatkowy miesięczny koszt w wysokości 1,5 mln zł, czyli do końca roku prawie 10 mln zł" - powiedział starosta. W ubiegłym roku placówka poniosła stratę w wysokości 19 mln zł. Jednocześnie kontrakt, który z NFZ otrzymał szpital na ten rok, jest o kilka proc. mniejszy niższy niż ten na 2025 rok. "Mniejszy, mimo że są podwyżki, a nie bierzemy pod uwagę cen paliw, energii, czyli wzrostu kosztów funkcjonowania" - podkreślił starosta.
Szpital w Dębicy planuje cięcia etatów
Powiat dębicki także ma plan na restrukturyzację, a jego częścią jest redukcja 100 etatów. Jak zapewnił starosta to głównie pracownicy, którzy mogą już przejść na emeryturę. "Nie będzie zwolnień grupowych, jesteśmy po rozmowach ze związkami zawodowymi" - powiedział samorządowiec. Placówka zamierza też zlikwidować oddział rehabilitacji.
NFZ poinformował w poniedziałek, 20 kwietnia, że rozlicza środki z placówkami medycznymi, głównie szpitalami, za nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad zakontraktowany plan. Kolejnego dnia Ministerstwo Zdrowia przekazało, że do szpitali powiatowych ze środków KPO popłynie ok. 4,2 mld zł na opiekę długoterminową, onkologię, kardiologię i cyfryzację. Resort zaznaczył, że przekazał do NFZ 4 mld zł z rezerwy celowej na sfinansowanie nierozliczonej części nadwykonań za 2025 rok.
Luka budżetowa w NFZ wynosi 18 mld zł
We wrześniu ub. roku weszła w życie ustawa reformująca szpitalnictwo. Zgodnie z nowymi przepisami szpitale mogą przeprowadzać konsolidację placówek oraz zmieniać profile oddziałów bez ryzyka utraty kontraktów z NFZ. Na program konsolidacji rząd ma przeznaczyć ponad 1,1 mld zł.
MZ przekonuje, że dostosowuje system ochrony zdrowia do realiów określonych przez demografię. Zmiany wymusza także luka budżetowa w finansowaniu służby zdrowia, która zgodnie z najnowszymi wyliczeniami ministerstwa wynosi w tym roku 18 mld zł. W sumie cały budżet NFZ w 2026 roku opiewa na 221 mld zł.
















