"Port dronowy na sali balowej Białego Domu będzie prawdopodobnie najbardziej zaawansowany na świecie! Zabezpieczy stolicę naszego kraju, Waszyngton, na długie lata" - napisał prezydent na własnej platformie społecznościowej Truth Social.
Spór o budowę sali balowej. Organizacja zajmująca się ochroną zabytków protestuje
Realizacja inwestycji od miesięcy budzi kontrowersje i jest przedmiotem sporów prawnych. W marcu sędzia Richard Leon nakazał wstrzymanie budowy nadziemnej części obiektu, jednak decyzja została zawieszona do czasu rozpatrzenia sprawy przez sąd apelacyjny - pisze New York Post.
Pozew przeciwko inwestycji złożyła organizacja National Trust for Historic Preservation, zajmująca się ochroną zabytków. Według stowarzyszenia projekt rozpoczęto bez uzyskania wszystkich wymaganych zgód oraz autoryzacji Kongresu.
Kontrowersje wzbudził również fakt, że w ubiegłym roku pod budowę nowego obiektu wyburzono wschodnie skrzydło Białego Domu, które przez lata było siedzibą pierwszej damy oraz jej personelu.
Trump w niedzielnym wpisie ostro skrytykował działania sądu i wezwał sędziego Leona do zmiany stanowiska. "Jeśli coś się stanie, będzie odpowiedzialny za śmierć i zniszczenie wyrządzone naszemu krajowi" - ostrzegł prezydent. "Wraz z pojawieniem się wysoce zaawansowanego i potężnego nowoczesnego uzbrojenia nie możemy dłużej bronić Waszyngtonu tylko używając karabinów i pistoletów. Ten absurdalny pozew musi być natychmiast oddalony!" - dodał.
Port dronowy na sali balowej. Trump chce skończyć budowę w 2028 roku
Trump od początku argumentuje, że budowa sali balowej ma znaczenie nie tylko reprezentacyjne, ale również strategiczne. Według zapowiedzi obiekt ma zostać wyposażony w systemy odporne na zagrożenia ze strony dronów. Pod budynkiem trwa natomiast modernizacja bunkra, który ma zostać rozbudowany o dodatkowe schrony przeciwbombowe oraz zaplecze wojskowe i medyczne.
W połowie maja prezydent poinformował, że otwarcie sali balowej planowane jest na wrzesień 2028 roku. Jak zapewnia, udało się już zgromadzić około 400 mln dolarów na realizację projektu. Środki mają pochodzić zarówno od prywatnych darczyńców, jak i od samego Trumpa.
Znacznie wyższe mogą jednak okazać się koszty związane z bezpieczeństwem inwestycji. Secret Service wystąpiła o przyznanie dodatkowego 1 mld dolarów z budżetu federalnego na sfinansowanie rozbudowanych zabezpieczeń nowego obiektu oraz całego kompleksu Białego Domu. Propozycja spotkała się z krytyką części amerykańskich ustawodawców, w tym także niektórych polityków Partii Republikańskiej, którzy kwestionują zasadność tak wysokich wydatków z pieniędzy podatników.











