Według zapowiedzi prezydenta administracja wykorzysta uprawnienia wynikające z ustawy o obronie narodowej z okresu zimnej wojny, aby wesprzeć 13 elektrowni węglowych oraz pomóc w budowie dwóch elektrowni węglowych na Alasce i w Wirginii Zachodniej. To pierwsze nowe elektrownie tego typu w USA od 2013 roku - napisała agencja AP.
Trump stawia na węgiel. Powstanie 14 tys. miejsc pracy
Przedstawiciel Białego Domu podsumował, że ogłoszone działania pozwolą utrzymać lub stworzyć ponad 14 tys. miejsc pracy w sektorach górnictwa węglowego, budownictwa, kolei oraz transportu morskiego. - Dziś podejmujemy historyczne działania, aby obniżyć ceny energii i koszty życia dla wszystkich Amerykanów dzięki mocy czystego, pięknego węgla - przekonywał prezydent w czwartek w Gabinecie Owalnym.
Trump już wcześniej powołał się na Ustawę o Produkcji Obronnej (DPA) z czasów zimnej wojny, np. podpisując memoranda, mające zwiększyć krajowe dostawy i produkcję energii. Ustawa DPA z 1950 roku daje prezydentowi znaczące uprawnienia, by zwiększyć prywatną produkcję przemysłową towarów uznanych za kluczowe dla bezpieczeństwa USA.
Prezydent Trump: Piękny, czysty węgiel
To kolejne kroki Donalda Trumpa promujące - jak sam to określa - "piękny, czysty węgiel". Wcześniej podpisał m.in. rozporządzenie nakazujące Pentagonowi zakup energii elektrycznej z elektrowni węglowych. Uznał też węgiel za minerał krytyczny, a także ogłosił szereg innych działań, mających znieść regulacje środowiskowe, zwiększyć wydobycie węgla i zablokować zamykanie kopalń.
Organizacje ekologiczne potępiają działania mające na celu wsparcie sektora węglowego. - Wydanie 700 milionów dolarów na ratowanie przemysłu węglowego jest jak rzucanie koła ratunkowego statkowi, który już zatonął - uważa Lena Moffitt, dyrektor wykonawcza organizacji Evergreen Action, cytowana przez AP.














