Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w środę (8 lipca) podczas wspólnego wystąpienia z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem poinformował o zaleceniu, które wydał ministrowi skarbu Scottowi Bessentowi. Jak przekazał amerykański przywódca, USA wstrzymują wszelką wymianę handlową z Hiszpanią.
Trump zrywa wymianę handlową z Hiszpanią. Jest odpowiedź
Co więcej, agencja Reutera podaje, że Donald Trump nazwał Hiszpanię "okropnym partnerem w NATO". Jak mówił podczas konferencji prasowej z Markiem Ruttem, Hiszpanie "nie uczestniczą, nie płacą".
Medium przypomina, że Hiszpanie nie zgodzili się na przeznaczenie 5 proc. PKB na wydatki na obronność. To jedyny kraj NATO, który otwarcie wyraża swój sprzeciw, co krytykują sojusznicy - w tym Stany Zjednoczone. Rząd w Madrycie uważa, że wypełnienie celów Sojuszu jest możliwe przy wydatkach obronnych wynoszących 2,1 proc. PKB. Jednocześnie podkreśla zaangażowanie w misjach NATO - w tym na wschodniej flance.
Dodajmy też, że Hiszpania odmówiła Stanom Zjednoczonym korzystania z przestrzeni powietrznej i baz na swoim terytorium do celów związanych z wojną z Iranem. Już wtedy Donald Trump głośno wyrażał swoje niezadowolenie i groził zerwaniem handlu z Hiszpanią. Prezydent Stanów Zjednoczonych wcześniej mówił również o możliwym podwyższeniu ceł na hiszpańskie produkty i sugerował wyrzucenie kraju z NATO (m.in. ze względu na zbyt niskie wydatki na obronność).
Przypomnijmy, że w Andaluzji funkcjonują dwie bazy USA, lotnicza w Moron i morska - Rota, będące częścią systemu obrony NATO. Wojska amerykańskie są obecne w Hiszpanii od 1953 r.; wówczas podpisano porozumienie - pakt madrycki, na mocy którego Hiszpania umożliwiła Amerykanom budowę baz, otrzymując w zamian pomoc dla reżimu generała Francisco Franco.
"Hiszpania to zmarnowana sprawa. Nie chcemy już prowadzić żadnych interesów handlowych z Hiszpanią" - mówił Donald Trump. "Zarabiają u nas tyle pieniędzy, a my dopilnujemy, żeby zarabiali o wiele mniej. Nie chcę z nimi robić interesów".
Prezydent Stanów Zjednoczonych w swojej wypowiedzi mówił też: "Zerwijmy wszelki handel z Hiszpanią, w tym wizyty".
Biuro premiera Hiszpanii wydało oświadczenie dotyczące nakazu prezydenta USA. Poinformowało ono, że "Hiszpania traktuje te oświadczenia jako 'zwykłą sprawę". Ponadto wskazano, że oba kraje cieszą się "doskonałymi stosunkami społecznymi, kulturalnymi i gospodarczymi", a Hiszpania "nie ma zamiaru tego zmieniać".
"Wzajemne stosunki między USA a Hiszpanią są korzystne dla obu krajów - zarówno w handlu, jak i w obronności" - przekazało biuro premiera Hiszpanii.
Jednocześnie rząd w Madrycie podkreślił, jak przekazała agencja EFE, że umowy handlowe zawierane są z całą UE, a nie pojedynczym krajem. Tamtejsze media przypomniały zaś, że Stany Zjednoczone odnotowują nadwyżkę w bilansie handlowym z Hiszpanią - czyli ich eksport jest wyższy od importu.











