W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok dotyczący kredytowania kosztów kredytu przez banki. To efekt skierowania pytań przez Sąd Rejonowy we Włodawie, gdzie była prowadzona sprawa między kredytobiorcą a Bankiem Pekao S.A.
Spór o koszty kredytów w Banku Pekao
W 2022 roku została zawarta umowa pożyczkowa na kwotę 150 tys. zł, jednak klient otrzymał nieco ponad 133 tys. zł. Reszta kwoty została potrącona na ubezpieczenie. Problem pojawił się wówczas, gdy bank naliczał odsetki od kwoty, która widniała na umowie, która była przygotowana na podstawie z góry ustalonego wzorca.
Klient argumentował, że nie został jasno poinformowany o sposobie liczenia oprocentowania, dlatego chciał skorzystać z sankcji kredytu darmowego, a więc prawa do spłaty wyłącznie pożyczonego kapitału, bez odsetek. Polskie przepisy pozwalają na taką możliwość, jeśli bank nie dostarczy pełnej informacji na temat warunków umowy. Zdaniem klienta naruszone zostały zapisy ustawy o kredycie konsumenckim - jego zdaniem zapisy umowy nie pozwalały jasno ustalić, jak wysokie odsetki będzie musiał zapłacić.
Bank Pekao odrzucał zarzuty, uważając, że RRSO została wyliczona prawidłowo, a konsument sam zdecydował o tym, aby ubezpieczenie zostało skredytowane.
Dlatego też polski sąd zapytał TSUE, czy unijna definicja "stopy oprocentowania kredytu", rozumianego jako kwotę wypłacaną bezpośrednio klientowi, jest zgodna z działaniami banku. W praktyce chodzi o to, czy prawo unijne dopuszcza naliczanie odsetek także od kosztów pozaodsetkowych, a nie tylko od kwoty faktycznie wypłaconej konsumentowi, jak i fakt, że nie ma w umowie jasnej informacji, że odsetki liczone są od kwoty wyższej niż wypłacony kapitał.
Co orzekł TSUE ws. kosztów kredytów?
Zgodnie z orzeczeniem TSUE unijne prawo stoi w sprzeczności do, jak orzekł sędzia, "włączania do umów o kredyt konsumencki klauzul przewidujących stosowanie stopy procentowej nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale również do kwot przeznaczonych na spłatę odsetek od tego kredytu, które w związku z tym stanowią część całkowitej kwoty kredytu dla konsumenta".
W komunikacie wydanym przez TSUE wskazano, że Trybunał "przypomniał po pierwsze, że pojęcia "całkowitej kwoty kredytu" oraz "całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta" w rozumieniu (...) dyrektywy wykluczają się wzajemnie, i że w związku z tym "całkowita kwota kredytu" nie może obejmować żadnych kwot przeznaczonych na wywiązanie się z zobowiązań uzgodnionych w ramach danego kredytu, takich jak koszty ubezpieczenia i wszelkiego rodzaju inne opłaty, które konsument jest zobowiązany uiścić."
Podkreślono, że bank może naliczać odsetki o od tej kwoty, którą faktycznie otrzymuje konsument.
"Stopa oprocentowania mająca zastosowanie do wszystkich kwot udostępnionych konsumentowi nie obejmuje kwot przeznaczonych przez kredytodawcę na pokrycie kosztów związanych z danym kredytem, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi. W związku z tym bank nie może stosować umownej stopy oprocentowania do tych kwot."- podkreślono.
Wyrok ma znaczenie dla kredytobiorców, którzy rozważali stosowanie sankcji kredytu darmowego. W praktyce dzisiejsze orzeczenie może oznaczać, że konsumenci mogą płacić koszty udzielonego kredytu, a nie także od odsetek od niego.











