Premier Donald Tusk wraz z wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem obserwowali w czwartek 19 lutego na terenie Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce testy dronów, systemów antydronowych oraz rozwiązań autonomicznych, w tym system antydronowy SAN. Ten w 90 proc. ma być sfinansowany ze środków europejskich w ramach unijnego programu SAFE.
Premier o "czworokącie bezpieczeństwa". "Jeśli wszystko pójdzie dobrze z programem SAFE"
- Nieprzypadkowo ten pokaz naszych możliwości ma miejsce w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia - wskazał na początku swojego wystąpienia szef rządu. - Chodzi o połączenie możliwości finansowych, gigantycznych - jeśli oczywiście wszystko pójdzie dobrze do samego końca z programem SAFE - możliwości technicznych i naukowych, polskiej gospodarki, polskich firm i, oczywiście, zdolności naszego wojska do wykorzystania tego potencjału. I ten czworokąt zapewni nam bezpieczeństwo. Tego wymaga sytuacja międzynarodowa.
- Nie muszę nikogo przekonywać, jak niepewna stała się geopolityczna sytuacja zarówno w regionie, jak i na świecie. Więc tym bardziej te przygotowania to już nie jest pokaz, to nie jest abstrakcja - to przygotowanie do sytuacji, w której być może nasz kraj będzie musiał wykorzystać te wszystkie możliwości - mówił Donald Tusk.
- Dlatego zwróciłem się z takim serdecznym apelem i powtórzę ten apel wobec wszystkich w Polsce, którzy mają cokolwiek do powiedzenia, mają coś do zdecydowania, żeby nie marnować ani godziny, ani dnia, bo potrzeba jest tu i teraz, natychmiast, aby ten wielki potencjał, jaki zbudowaliśmy wspólnie, finansowy, gospodarczy, naukowy i militarny, potencjał który wyróżnia dzisiaj Polskę w skali całego kontynentu, żeby to wykorzystać na maksa, bo rzeczywiście nie ma tutaj ani chwili na czekanie - podkreślił.
Premier podkreślił, że "słowo 'safe' znaczy 'bezpieczny' i to nie jest tylko gra słów".
Donald Tusk o SAFE: Tu nie ma miejsca na politykę
- Tu nie ma miejsca na żadną politykę jakąś partyjną czy jakieś konflikty - tu chodzi naprawdę o wielkie bezpieczeństwo - mówił szef rządu. Dodał, że stawką jest "wielkie przyspieszenie polskiej produkcji zbrojeniowej, polskiej myśli technicznej". - A w konsekwencji chodzi właśnie o bezpieczne terytorium, bezpieczną granicę, bezpiecznych polskich obywateli.
Premier zaakcentował także, że "rok przyspieszenia" w polskiej gospodarce, o którym mówił w środę 18 lutego podczas konferencji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, będzie realizował się także poprzez "gigantyczne środki" z SAFE, które "mają dać nam nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale też przyspieszenia wzrostu gospodarczego".
W czwartek w Senacie odbędzie się głosowanie nad projektem ustawy wdrażającym unijny program niskooprocentowanych pożyczek na obronność znany jako SAFE. Opozycja i Pałac Prezydencki mają wątpliwości dotyczące spłaty pożyczek i ich kosztu, a także mechanizmu warunkowości.
Polska jest największym beneficjentem SAFE, którego łączna pula to 150 mld euro. Nasz kraj ma dostać 43,7 mld euro. Polski plan projektów na obronność, obejmujący 139 inicjatyw, został już oficjalnie zatwierdzony przez kraje członkowskie UE.
O poparcie całej sceny polityczne dla SAFE apelował też wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który podkreślił, że program daje Polsce możliwość uzupełnienia zdolności bojowych i obronnych "w bardzo krótkim czasie". - My walczymy z czasem - powiedział.











