Nie milknie afera wokół firmy Zondakrypto. W piątek w Sejmie premier Donald Tusk w trakcie burzliwej dyskusji kolejny raz odniósł się do problemów klientów giełdy kryptowalut (więcej pisaliśmy o nich tutaj). Głos zabrał przed głosowaniem ws. odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach.
- Na tajnym posiedzeniu Sejmu przedstawiłem szczegółowo informacje na temat istoty tego problemu, z jakim wiąże się Zondacrypto, jej relacje z politykami w Polsce, źródła finansowania. Ale opinia publiczna nie miała szansy dowiedzieć się o tym, na czym polega istota problemu. (...) Nie będę ujawniał tych fragmentów informacji, które mogłyby zaszkodzić w pracach służb, ale istota tego problemu może być dzisiaj ujawniona - powiedział.
Tusk: Kariera firmy Zondacrypto zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafii
- Dobrze wiemy, z czym wiąże się ryzyko polskich inwestorów, jeśli chodzi o groźbę utraty swoich pieniędzy. Ale przejdźmy do istoty problemu. Zondacrypto to firma, która powstała w okolicznościach zasługujących na naprawdę bardzo mocny film kryminalny, której założyciel zaginął w tajemniczych okolicznościach. Według wszystkich bardzo uzasadnionych przypuszczeń nie żyje. Dopóki nie odnaleziono ciała, nie można tego wprost sformułować - wskazał.
Premier przypomniał, że założyciel zaginął w 2021 roku, a w 2022 roku "rozpoczęła się wielka kariera firmy Zondacrypto z nowym szefem".
- Wiecie za czyje pieniądze? Za pieniądze rosyjskiej mafii. I mówię o informacji, jaką dysponują nasze służby. U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tak zwaną Bratvą, czyli grupą jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi - podkreślił.
"Firma finansuje polityków Konfederacji i PiS"
Tusk dodał, że problemem jest również to, że firma ta "sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne"
- To ta firma była strategicznym sponsorem słynnej imprezy tak zwanego SIPAK w Rzeszowie, imprezy, która promowała w kampanii prezydenckiej pana prezydenta Nawrockiego, który był gościem i uczestnikiem tego spotkania - wskazał Tusk.
Premier podkreślił, że "ta firma bezpośrednio finansuje także siedzących na tej sali lub ukrywających się w Budapeszcie polityków Konfederacji i polityków PiS".
- Mówimy o wypłacie blisko pół miliona złotych fundacji pana Zbigniewa Ziobry i to w trakcie, kiedy rozstrzygano o losach ustawy, która miała regulować ten rynek. (...) Także inna fundacja, związana z panem Przemysławem Wiplerem, też była beneficjentem środków pochodzących ze spółki związanej z Zondacrypto - wyjaśnił.












