Spis treści:
- Ile zabraknie służbie zdrowia w 2026 roku? Minister zdrowia: Około 23 mld zł
- Podwyżki dla medyków zostaną przesunięte z lipca na styczeń 2027 r.?
- Lekarze i pielęgniarki wracają do Polski? "Obserwujemy powrót"
- Chciałabym, abyśmy doszli do systemu ochrony zdrowia, w którym finansowanie będzie stabilne (...). Rozmowy z ministrem finansów oraz to, co zadziało się niedawno, że pojawiają się propozycje z różnych stron politycznych dotyczące finansowania; dla mnie jest to wiadomość, że wreszcie zauważono, iż składki zdrowotnej nie wystarczy na utrzymanie NFZ w obecnym zakresie - powiedziała w środę rano minister zdrowia na antenie RMF FM. - Myślę, że ta dyskusja jest nam potrzebna, ponieważ model finansowania musi zostać wypracowany - dodała Jolanta Sobierańska-Grenda.
Ile zabraknie służbie zdrowia w 2026 roku? Minister zdrowia: Około 23 mld zł
Szefowa resort zdrowia przypomniała, że w tym roku zwiększono budżet na zdrowie o 26 mld zł. - Jednocześnie (...) szacujemy, że może zabraknąć około 23 mld zł. Rozmowy z ministrem finansów są prowadzone na bieżąco - przekazała. - W zeszłym roku również startowaliśmy z budżetem zwiększonym o 18 mld zł, a zakończyliśmy rok budżetem zasilonym środkami zewnętrznymi w wysokości 35 mld zł. Ta sytuacja jest na bieżąco monitorowana - dodała.
Na pytanie, czy będą zmiany w składce zdrowotnej, odpowiedziała: "Jedna z propozycji pojawiła się w wypowiedziach różnych środowisk, dotyczy KRUS, ale nie chcielibyśmy przesadzać - to są decyzje polityczne, dlatego zachowujemy ostrożność". - Moim zdaniem zmian w składce zdrowotnej (w 2026 r. - red.) nie będzie, ale dużo się mówi o grupach uprzywilejowanych, jeżeli chodzi o składkę zdrowotną, więc zobaczymy. (...) Są też pomysły z nowym podatkiem (...) - dodała.
Podwyżki dla medyków zostaną przesunięte z lipca na styczeń 2027 r.?
W ostatnim czasie pojawiły się również doniesienia, że gwarantowane ustawą podwyżki dla medyków zostaną przesunięte z lipca 2026 roku na styczeń 2027 roku. - To nie jest nowa propozycja - funkcjonuje co najmniej od roku. Mamy zespół trójstronny, który spotka się 18 lutego, więc rozmowa na ten temat będzie kontynuowana. Taka propozycja jest "położona na stole" i obejmuje m.in. zmianę wskaźnika w propozycji ustawowej, a także szereg innych kwestii, m.in. raportowania wysokości wynagrodzeń do NFZ i AOTMiT, ponieważ jest to temat, który wciąż rozgrzewa wiele osób - przekazała minister zdrowia.
Zdaniem szefowej resortu w niektórych specjalizacjach mamy deficyt lekarzy, natomiast prognozy na najbliższe lata wskazują, że możemy mieć nadpodaż lekarzy. - Dlatego musimy przemyśleć, jak najlepiej wykorzystać wykwalifikowane osoby, które pojawią się na rynku - stwierdziła.
Na pytanie, czy wyślemy ich do Skandynawii, odpowiedziała wprost: "Nie, chcielibyśmy, aby pozostali w Polsce".
Lekarze i pielęgniarki wracają do Polski? "Obserwujemy powrót"
- Obserwujemy powrót lekarzy i pielęgniarek do naszego kraju. Obecnie prawie 90 proc. rezydentów korzysta z bonu, który zachęca do pozostania w Polsce, więc tendencja jest pozytywna. Ostateczne decyzje wynikają jednak z prywatnych planów, realizacji celów zawodowych lub edukacyjnych, a także ułożenia życia poza granicami kraju. Dzisiaj obserwujemy duże powroty - oceniła Sobierańska-Grenda.
Minister zdrowia w rozmowie nie podała jednak konkretnych wyliczeń. - Dziś nie podam statystyk, ponieważ nie przygotowałam gotowych liczb - wyjaśniła.
Szefowa resoru odniosła się także do pogotowia strajkowego. Na pytanie, czy to oznacza, że czeka nas rok protestów medyków, wyraziła nadzieję, że nie. - Jestem zwolenniczką prowadzenia spraw w drodze dialogu - zapewniła.













