Od początku tego roku najczęściej poszukiwani przez firmy są pracownicy magazynów i zakładów produkcyjnych. Rekruterzy szukają też osób do kompletowania i pakowania zamówień, operatorów produkcji i wózków widłowych, pracowników pomocniczych oraz kontrolerów jakości.
Firmy zgłaszają też duże zapotrzebowanie na posiadających konkretne kwalifikacje - ślusarzy, spawaczy czy wykwalifikowanych pracowników budowlanych. Oprócz nich istnieje długa lista zawodów trwale deficytowych. Według Barometru zawodów 2026 należą do m.in. monterzy instalacji budowlanych, operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych, kierowcy autobusów, samochodów ciężarowych, ciągników siodłowych a także spawacze.
Kandydaci znikają. Na każdym etapie rekrutacji
Czas potrzebny na obsadzenie wakatu w sektorze niebieskich kołnierzyków wynosi od jednego dnia do 12 tygodni. Najszybciej udaje się pozyskać pracowników na proste stanowiska magazynowe i produkcyjne, szczególnie w regionach z większą dostępnością kandydatów. Znacznie dłużej trwa rekrutacja osób posiadających konkretne kwalifikacje i uprawnienia. W przypadku ofert, w których nie jest wymagane doświadczenie, chętnych może być nawet od 100 do 300 osób. W rekrutacjach z wymogiem uprawnień lub specjalistycznych umiejętności - jedynie kilka.
Jak wynika z danych LeasingTeam, duża liczba chętnych nie oznacza wielu osób gotowych rozpocząć pracę. "Na jeden wakat przypadają średnio 62 aplikacje, ale około 43 proc. kandydatów nawet nie odbiera telefonu od rekrutera" - informuje Interię firma rekrutacyjna. Spośród osób, z którymi udaje się nawiązać kontakt, podczas rozmowy co 5. rezygnuje z udziału w procesie.
Chętnych ubywa także na kolejnych etapach. Około 30 proc. aplikujących, którzy pomyślnie przeszli rekrutację i otrzymali ofertę zatrudnienia, ostatecznie nie rozpoczyna pracy. "W skrajnych przypadkach kandydat podpisuje umowę, przechodzi wymagane badania, a mimo to nie pojawia się pierwszego dnia" - informuje Leasing Team. Wskazuje, że przy dużej skali rekrutacji takie sytuacje przekładają się na koszty organizacyjne i finansowe.
Praca tak. Ale blisko domu
Z obserwacji rekruterów wynika, że kandydaci najczęściej szukają ofert pracy blisko miejsca zamieszkania i zapewniających możliwie wysokie wynagrodzenie. Jeśli otrzyma propozycję lepiej odpowiadającą tym oczekiwaniom, może wycofać się nawet na zaawansowanym etapie rekrutacji.
Wynagrodzenie jest jednym z najważniejszych ale nie jedynym kryterium wyboru pracy. "Dla pracowników znaczenie mają również stabilność, przewidywalny rytm pracy, kontakt z ludźmi i organizacja czasu pracy" - zwraca uwagę Dyrektor Operacyjna LeasingTeam Group Justyna Gosk.
Istotny jest rodzaj obsadzanego stanowiska ale znaczenie mają również region, pora roku czy możliwość dojazdu do miejsca pracy. "Nowe centra logistyczne powstają często przy autostradach i głównych trasach transportowych. Taka lokalizacja nie zawsze ułatwia pracownikom codzienny dojazd. Miejsce dogodne dla transportu ciężarowego może być jednocześnie trudno dostępne dla osób dojeżdżających z okolicznych miejscowości, szczególnie tych, które nie mają własnego samochodu" - zwraca uwagę Justyna Gosk.
Najbardziej dotkliwa dla pracodawcy jest sytuacja, w której kandydat rezygnuje już po zakończeniu procesu, podpisaniu dokumentów i potwierdzeniu gotowości do rozpoczęcia pracy.
LeasingTeam Group opracował raport na podstawie 24 032 unikalnych aplikacji z I półrocza 2026 r.













