Wiceszef MON Paweł Zalewski przed spotkaniem ministrów obrony UE powiedział, że UE powinna przeznaczać więcej pieniędzy na wzmocnienie swojej wschodniej flanki. Jak podkreślił, narasta liczba aktów sabotażu, dywersji i przekroczeń w przestrzeni powietrznej. Dodał, że Polska chce, aby UE reagowała na eskalację i zwiększała finansowanie bezpieczeństwa wschodniej granicy.
60 mln euro na wzmocnienie wschodniej flanki
Zalewski poinformował, że Eastern Flank Watch (duży projekt obronny UE służący ochronie wschodniej granicy Unii) ma otrzymać 60 mln euro z unijnego programu na rzecz przemysłu obronnego EDIP. Projekt obejmuje m.in. zwiększenie zdolności obrony przed dronami, obrony powietrznej i przeciwrakietowej, poprawę zdolności bojowych na lądzie oraz mobilności wojskowej.
Wiceszef MON dodał, że Polska chce mieć w nim jak największy udział. Pieniądze mają zostać wykorzystane na zamówienia do końca 2027 roku.
Polska chce, żeby UE dołożyła do rozbudowy rurociągów paliwowych NATO
Zalewski poinformował także, że Polska zabiega o wykorzystanie kolejnego wieloletniego budżetu UE do rozbudowy wojskowej infrastruktury paliwowej na wschodniej flance. Temat był poruszony wcześniej na szczycie NATO w Ankarze, gdy omówiono m.in. przesunięcie istniejącej sieci rurociągów na wschód w związku ze zmianą sytuacji bezpieczeństwa.
"Chcielibyśmy, aby budżet Unii Europejskiej finansował czy współfinansował sieć wojskowych rurociągów paliwowych" - powiedział Zalewski. Jak wyjaśnił, chodzi o system prowadzący z Niemiec przez Polskę dalej na wschód, "który pozwalałby zaopatrywać w paliwo wojska lądowe i lotnictwo" - powiedział Zalewski. Dodał, że Polska chce, aby oprócz NATO w finansowanie przedsięwzięcia włączyła się UE.
Zostały pieniądze z SAFE po Włoszech i Węgrzech. Polska chce je wykorzystać
Po posiedzeniu Zalewski odniósł się do wypowiedzi szefowej KE Ursuli von der Leyen w sprawie zagospodarowania niewykorzystanych pieniędzy z SAFE. Chodzi o środki, z których zrezygnowały niektóre państwa jak Węgry i Włochy i które trafiły z powrotem do puli SAFE. Von der Leyen zapowiedziała, że niewykorzystane fundusze z SAFE mogłyby posłużyć do finansowania wspólnych projektów obronnych UE i Ukrainy.
ZOBACZ TAKŻE: Węgrzy tną oczekiwania wobec SAFE. Chcą o ponad 10 mld mniej, niż planowali, otwiera się w nowym oknie
Wiceszef MON powiedział, że Polska jest zainteresowana pozyskaniem środków. Nie zadeklarował jednak, czy byłyby one wykorzystane na wspólne projekty z Ukrainą.
Zalewski dodał, że MON musi najpierw poznać szczegóły propozycji von der Leyen i dowiedzieć się, czy jest ona zgodna z obecnymi zasadami SAFE. Komisja szacuje, że do wykorzystania może pozostać 10-20 mld euro, a według MON mowa o kwocie 15-19 mld euro.











