Udział importowanych serów na ukraińskim rynku wzrósł z 38 do 45 proc. w 2025 roku i nadal rośnie - alarmuje Arsen Didur, dyrektor wykonawczy Związku Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy (SMPU).
Sytuacja dla lokalnych producentów może się pogorszyć. Zdaniem Didura, jeśli tendencja się nie zmieni, to już na wiosnę (w marcu lub kwietniu) ukraińscy producenci będą kontrolować mniej niż połowę lokalnego rynku.
Ukrainę zalewają polskie sery. Mleczarze domagają się ochrony od rządu
W związku z trudną sytuacją na rynku Związek Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy zaapelował do Rady Ministrów o ochronę producentów sera przed rosnącym importem.
"Obecna tendencja na rynku serów zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu Ukrainy i wymaga natychmiastowej reakcji rządu. Jeśli z przyczyn politycznych śledztwa antysubsydyjne przeciwko unijnym producentom, przede wszystkim Polsce, nie mają perspektyw, warto skupić się na zintensyfikowaniu państwowego wsparcia dla ukraińskich producentów" - stwierdził dyrektor wykonawczy SMPU.
Na potwierdzenie alarmującej sytuacji Związek Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy pokazał dane. Wynika z nich, że w 2025 roku import serów podpuszczkowych (rodzaj serów, w których masa serowa otrzymywana jest przez denaturację mleka podpuszczką, a następnie poddawana jest dojrzewaniu) wzrósł o 13 proc. - do 32,9 tys. ton. W szczególności dostawy serów twardych wzrosły o 14 proc. i wyniosły 15,8 ton.
Rząd w Kijowie rozważa interwencję ws. rosnącego importu serów
Rząd w Kijowie dostrzega rosnący import zagranicznych serów do kraju i - jak donoszą media w Ukrainie - rozważa propozycję złożoną przez SMPU. Na stole leży m.in. wzrost rekompensat w ramach programu "Narodowy Cashback" dla serów produkcji ukraińskiej z 10 proc. do 20 proc.
Oprócz tego związek proponuje obniżenie lub całkowite zniesienie rekompensat dla innych produktów mlecznych, które nie podlegają takiej presji ze strony importu.













