Cypr wycofał dzisiaj rano z pakietu dotyczącego umowy deklarację Rady UE mówiącą o tym, że porozumienie z Mercosurem nie może wejść w życie tymczasowo, dopóki nie zostanie zatwierdzone przez Parlament Europejski - informuje RMF FM.
"To prawdziwy skandal" - powiedział dziennikarce RMF FM Katarzynie Szymańskiej-Borginon unijny dyplomata.
Oburzenie polskiego eurodeputowanego. "Pogwałcenie wszelkich zasad"
Oburzenie wyraził także polski eurodeputowany Krzysztof Hetman, który sprawę również uznał za skandal. - Jeżeli ktoś próbuje wprowadzić umowę z pominięciem PE, to jest to pogwałcenie wszelkich zasad obowiązujących w UE - wskazał w rozmowie z RMF FM.
W teorii mogłoby to oznaczać, że umowa zacznie obowiązywać, gdy tylko wyrazi na nią zgodę Mercosur, czyli zaraz po podpisaniu jej w najbliższy poniedziałek.
Ambasadorowie krajów członkowskich UE zbiorą się w piątek w Brukseli, by podjąć ostateczną decyzję w sprawie zawarcia umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej - Mercosur. Jeśli wynik głosowania będzie korzystny dla zwolenników porozumienia, przewodnicząca KE otrzyma zielone światło na podpisanie umowy. Dotąd głosowanie przeciwko umowie zadeklarowały Polska, Węgry i Irlandia. "Irlandia zagłosuje przeciwko umowie handlowej UE z krajami Mercosur" - zapowiedział w czwartek Simon Harris, wicepremier tego kraju. Zdaniem władz w Dublinie tzw. klauzule ochronne są niewystarczające.
W czwartek na konferencji prasowej minister rolnictwa Stefan Krajewski powiedział, że Polska, Francja i Węgry są przeciwko umowie UE-Mercosur. - Czekamy na stanowisko Włoch, jeśli będą przeciwko tej umowie, to będzie mniejszość blokująca, jeżeli nie - to trzeba będzie przygotować klauzule ochronne - podkreślił.
Mniejszość blokującą stanowią co najmniej cztery państwa członkowskie reprezentujące co najmniej 35 proc. ludności UE.
Planowane protesty przeciw porozumieniu z Mercosur
W czwartek i piątek w wielu unijnych krajach, w tym w Polsce, odbywają się lub są planowane protesty rolników przeciw porozumieniu UE-Mercosur. Ich uczestnicy podnoszą m.in., że produkty rolno-spożywcze z państw Mercosur będą nieuczciwą konkurencją dla unijnej produkcji, ponieważ nie podlegają takim samym restrykcyjnym normom sanitarnym. Ponadto - jak podkreślają krytycy porozumienia - w produkcji rolnej w Argentynie, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju, które tworzą Mercosur, stosuje się nawozy sztuczne zabronione w rolnictwie UE.
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował w czwartek, że jego kraj będzie głosować przeciwko podpisaniu umowy o wolnym handlu między Unią Europejską i blokiem Mercosur. Macron wyjaśnił, że we Francji nie ma zgody na to porozumienie, co pokazały debaty w parlamencie.
Macron powiadomił w oświadczeniu, że - mimo "niezaprzeczalnych postępów" - należy uznać, że sprzeciw polityczny we Francji jest "jednomyślny, co pokazały ostatnie debaty w Zgromadzeniu Narodowym i w Senacie".













