United Airlines należy do ścisłej czołówki linii w USA. W siatce połączeń oferuje rejsy krajowe i zagraniczne, w tym do Azji i Europy. Przewoźnik jest członkiem - założycielem Star Alliance, największego i najstarszego sojuszu linii lotniczych na świecie. Należą do niego m.in. Lufthansa, Turkish Airlines i SAS, a od 2023 r. również PLL LOT. Jest też światowym liderem pod względem liczby samolotów eksploatowanych bezpośrednio przez głównego przewoźnika. Ma ich ponad tysiąc.
United Airlines redukuje loty. Zmniejszy je o 5 proc.
O redukcji lotów poinformował w wewnętrznej notatce dyrektor generalny firmy, Scott Kirby. Ostrzegł, że roczne koszty paliwa United Airlines mogą wzrosnąć o około 11 miliardów dolarów, co, jak podkreślił, przekracza zyski firmy z najlepszego roku - informuje amerykański branżowy miesięcznik lotniczy Airways Magazine.
Przewoźnik ogłosił, że "zmniejsza tegoroczną planowaną przepustowość o około 5 punktów procentowych". Redukcje dotkną przede wszystkim mniej efektywne trasy i loty realizowane poza godzinami szczytu. Z siatki zostaną też czasowo wykreślone niektóre nocne oraz weekendowe rejsy o mniejszym popycie.
UA zawiesił też połączenia do Tel Awiwu i Dubaju i o 1 proc. ograniczył ruch z macierzystego portu - lotniska Chicago O'Hare. Kirby wskazał, że United Airlines zamierza przywrócić pełny harmonogram tej jesieni - pod warunkiem, że koszty paliwa się ustabilizują, a nie będą dalej rosnąć.
Koszty paliwa w górę, ceny biletów też
Od końca lutego rosnące ceny paliw niemal podwoiły koszty operacyjne linii lotniczych, nadwyrężając finanse przewoźników. Wymusiły też reorganizację tras. Jednak utrzymujący się popyt jak dotąd pozwolił na wzrost cen biletów, co częściowo zamortyzowało dodatkowe wydatki linii.
Ceny za przelot United Airlines w ostatnim tygodniu wzrosły o 15-20 proc. Mimo to linie odnotowały wzrost rezerwacji. Poinformowały, że pomimo ograniczenia liczby lotów, firma utrzymuje swoją strategię wzrostu. Zapewnia też, że nie planuje zwolnień ani zamrożenia inwestycji. Nie zmieniła też daty dostaw nowych samolotów. Do końca 2026 r. ma to być około 120 maszyn.
Amerykański przewoźnik nie jest jedynym, który ogłosił redukcję połączeń. Skandynawski SAS decydował o odwołaniu około 1000 połączeń zaplanowanych na kwiecień. Podobną strategię ma analizować Air France-KLM. Europejska grupa nie wyklucza zawieszania niektórych tras długodystansowych, szczególnie do Azji Południowo-Wschodniej.












