Cła Trumpa uznane za nielegalne. Firmy liczą na zwrot kosztów
Sędzia amerykańskiego sądu handlowego nakazał w środę rządowi rozpoczęcie wypłacania zwrotów importerom, którzy zapłacili cła uznane w lutym przez Sąd Najwyższy za nielegalnie pobrane. Mowa potencjalnie o miliardach dolarów.
Sędzia Richard Eaton polecił następnie rządowi wypłatę poniesionych kosztów wraz z odsetkami. Sprawa dotyczy milionów przesyłek, od których opłaty nie powinny zostać pobrane.
Ponad 70 mln deklaracji do sprawdzenia
Mimo, że - jak zaznaczył sędzia - systemy amerykańskiej służby celnej pozwalają na zwroty podatków lub opłat, jeśli importer zapłacił więcej, to w praktyce urzędnicy staną teraz przed nie lada wyzwaniem. Reuters szacuje, że będą oni musieli ręcznie przejrzeć ponad 70 mln deklaracji. Wiele wskazuje na to, że o zwrot nieprawidłowo naliczonych ceł ubiegać będzie się ponad 300 tys. importerów, w większości małych firm.
Decyzja ta jest konsekwencją orzeczenia Sądu Najwyższe USA z 20 lutego, w którym uznano, że wprowadzone powszechnie przez Donalda Trumpa cła tzw. wzajemne nie miały podstawy prawnej. Jak stwierdzono, jedynie Kongres jest uprawniony do nakładania podatków. Donald Trump nie miał więc prawa zadekretować w zeszłym roku ceł, powołując się na ustawę o Międzynarodowych Nadzwyczajnych Uprawnieniach Gospodarczych (IEEPA) z 1977 roku.











