Nałożenie nowych ceł na 60 gospodarek za rzekome zaniechania w zakresie walki z pracą przymusową zaproponowało we wtorek Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR) - podała agencja AFP. Zasugerowała, że ma być to element próby przebudowania programu taryfowego po ostatnich niepowodzeniach prawnych, dotyczących m.in. uchylenia niektórych ceł przez amerykański Sąd Najwyższy.
USA proponują nowe cła za brak działań ws. pracy przymusowej
Z dokumentów rządowych, na które powołuje się AFP, wynika, że proponowane cła będą wynosić od 10 do 12,5 procent. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, a przed jej podjęciem propozycja ceł zostanie poddana konsultacjom publicznym.
Agencja przypomina, że doniesienia na temat nowych ceł wypłynęły po tym, jak Waszyngton wszczął dochodzenia w sprawie partnerów handlowych, m.in. Chin, Unii Europejskiej i Japonii. Śledztwa miały na celu sprawdzenie, czy podjęto działania przeciwko importowi towarów wytworzonych przy wykorzystaniu pracy przymusowej i czy miało to wpływ na amerykański handel.
We wtorek Biuro Przedstawiciela do spraw Handlu Stanów Zjednoczonych poinformowało, że 54 gospodarki "nie wprowadziły i nie wyegzekwowały skutecznie zakazu importu towarów wykorzystywanych do pracy przymusowej". Do tej grupy należą Chiny, Wietnam, Tajwan i Wielka Brytania. Z kolei sześć innych gospodarek (Kanada, Ekwador, UE, Indonezja, Meksyk i Pakistan) nie egzekwowały skutecznie takich zakazów.
Przedstawiciel USTR Jamieson Greer oświadczył, że "niedopuszczalne jest, aby nasi najważniejsi partnerzy handlowi zajmowali się importem towarów wytwarzanych przy wykorzystaniu pracy przymusowej".
"Tworzy to dynamikę, w której amerykańscy pracownicy są zmuszeni konkurować w skali globalnej na nierównych warunkach" - dodał, cytowany przez AFP.
Donald Trump zmienił niektóre cła
We wtorek Biały Dom poinformował również, że prezydent Donald Trump zarządził w poniedziałek czasowe obniżenie ceł na niektóre importowane produkty z aluminium, stali i miedzi. Cła na maszyny rolnicze oraz domowe urządzenia grzewcze, klimatyzacyjne i wentylacyjne zostały zredukowane z 25 proc. do 15 proc.
Jak podano w oświadczeniu, decyzja została podjęta w celu "przeciwdziałania zagrożeniom dla bezpieczeństwa narodowego oraz pobudzenia inwestycji w sektorach: rolnym, budowniczym, mieszkaniowym i przemysłowym".
Stawkę na poziomie 10 proc. ustalono dla zagranicznych firm, których produkty zawierają co najmniej 85 proc. amerykańskiej stali lub aluminium. Zmiany wchodzą w życie 8 czerwca i będą obowiązywać do 31 grudnia 2027 r.
Jak podał dziennik "Straits Times" wcześniej amerykańscy rolnicy wyrażali obawy w związku z rosnącymi cenami m.in. oleju napędowego i nawozami, spowodowanymi wojną na Bliskim Wschodzie.














