Petróleos de Venezuela, S.A. jest państwową spółką zajmującą się wydobyciem, rafinacją oraz eksportem ropy naftowej i gazu ziemnego. Jest też przedsiębiorstwem o strategicznym znaczeniu dla kraju. PDVSA odpowiada za ponad połowę dochodów rządu i stanowi blisko jedną trzecią wpływów do PKB Wenezueli.
Z powodu międzynarodowych sankcji nałożonych na rząd Hugo Chaveza a potem Nicolasa Maduro, koncern został zmuszony do drastycznego obniżenia produkcji. Firma znalazła się na skraju bankructwa. Amerykańskie firmy miały zakaz importowania ropy z Wenezueli z przerwami od 2014 r.
Zielone światło dla firm USA. Mogą kupować ropę w Caracas
Teraz, w obliczu rosnących cen ropy naftowej, Biały Dom upoważnił amerykańskie firmy do prowadzenia interesów z PDVSA. Decyzję ogłosiło Ministerstwo Skarbu. Poinformowało, że na podstawie nowych licencji zainteresowane firmy będą mogły kupować w Wenezueli ropę od tamtejszej państwowej spółki.
Pozwolenia będą wydawane jedynie podmiotom, które prowadziły działalność w Wenezueli przed styczniem 2025 roku. Waszyngton zachował jednak kontrolę nad przychodami. Płatności za surowiec nie będą mogły być dokonywane bezpośrednio na rzecz PDVSA. Pieniądze będą trafiać do państwowej spółki za pośrednictwem kont nadzorowanych przez Stany Zjednoczone - informuje telewizja NBC News.
Zgoda na zakup wenezuelskiej ropy daje największej firmie kraju możliwość powrotu do zakazanych przed laty transakcji, a przede wszystkim otwiera dostęp do międzynarodowych rynków. Wenezuela posiada największe potwierdzone złoża ropy naftowej na świecie. Według szacunków, jej rezerwy wynoszą około 303 miliardów baryłek - o 6 miliardów więcej od złóż Arabii Saudyjskiej.
Zgoda na import z Wenezueli. Eksperci sceptyczni
Plan Waszyngtonu ma na celu zachęcenie do inwestycji w wenezuelski sektor energetyczny i stopniowe ożywienie jego produkcji, która została poważnie osłabiona przez lata sankcji i braku kapitału. Eksperci są jednak sceptyczni. Twierdzą, że w perspektywie krótkoterminowej skutki decyzji Trumpa będą ograniczone. Ich zdaniem, wzrost wenezuelskiej produkcji przełoży się na wzrost globalnej podaży dopiero po półtora roku.
Eksperci szacują, że pół roku potrwa odnowa istniejących szybów, a kolejne pół zwiększenie efektywności pozyskiwania ropy. Na wydobywanie powyżej 200 tys. baryłek dziennie trzeba będzie poczekać co najmniej 18 miesięcy.
Wenezuela od lat pogrążona jest w kryzysie. Pensja pracowników sektora publicznego wynosi około 160 dolarów miesięcznie (592 zł), a prywatnego - około 237 dolarów (878 zł). Według danych banku centralnego Wenezueli, roczna stopa inflacji wzrosła tam 475 proc. Koszty żywności przekroczyły możliwości finansowe wielu osób.













