Amerykańska administracja poleciła placówkom dyplomatycznym w Polsce i na Węgrzech priorytetowo traktować wnioski o wizy imigracyjne - wynika z informacji czterech osób zaznajomionych ze sprawą, na które powołuje się Reuters.
Biały Dom wskazał Polskę i Węgry. Chodzi o wizy
Nie wiadomo, dlaczego właśnie te dwa państwa zostały potraktowane w sposób szczególny. Reuters zwraca jednak uwagę na polityczne relacje Donalda Trumpa z obu krajami. Prezydent USA publicznie popierał byłego premiera Węgier Viktora Orbana, który przegrał kwietniowe wybory, a także prezydenta Polski Karola Nawrockiego.
Departament Stanu nie wyjaśnił, dlaczego wznowiono obsługę wiz imigracyjnych w Polsce i na Węgrzech. Również polskie i węgierskie władze nie odpowiedziały na pytania Reutersa.
ZOBACZ TAKŻE: Miliardy dolarów z USA. Polska ma podpisać umowę jeszcze w tym tygodniu
Globalna przerwa może potrwać miesiącami. Powodem nowe szkolenia
W innych krajach nadal obowiązuje przerwa w umawianiu rozmów wizowych. W styczniu Departament Stanu zawiesił rozpatrywanie wiz imigracyjnych dla obywateli 75 państw.
Wśród objętych ograniczeniami znalazły się m.in. Brazylia, Kolumbia i Urugwaj, a także państwa bałkańskie, takie jak Bośnia i Albania, oraz Pakistan i Bangladesz.
21 sierpnia sędzia federalna Jeannette A. Vargas uznała styczniową politykę za "rażąco bezprawną". Po tym orzeczeniu Departament Stanu wstrzymał rozmowy dotyczące wiz imigracyjnych we wszystkich swoich placówkach na świecie, rozpoczynając jednocześnie wdrażanie nowego programu szkoleniowego.
Amerykański resort informował wcześniej, że rozmowy zostały tymczasowo przełożone do 31 sierpnia. Przerwa może jednak potrwać znacznie dłużej, ponieważ pracownicy placówek muszą najpierw zapoznać się z nowymi zasadami oceny wnioskodawców.
Materiały szkoleniowe zostały przesłane z Waszyngtonu, ale każda ambasada i konsulat musi przeprowadzić szkolenie we własnym zakresie. Następnie do placówki ma przyjechać urzędnik konsularny, który sprawdzi, czy szkolenie zostało prawidłowo przeprowadzone i formalnie je zatwierdzi.
Dopiero po zakończeniu tego procesu poszczególne placówki będą mogły w pełni wznowić rozmowy dotyczące wiz imigracyjnych. Według osoby zaznajomionej ze sprawą oznacza to, że w niektórych krajach przerwa może potrwać nawet kilka miesięcy.
O skali problemu świadczą relacje osób oczekujących na rozmowy. Na Reddicie użytkownicy m.in. z Peru, Wielkiej Brytanii i Indii informowali o odwołanych terminach także we wrześniu. "Byliśmy już na mecie, a teraz to" - napisał jeden z nich.










