Amerykańska administracja w poniedziałek 22 czerwca poinformowała, że zawiesza sankcję na irańską ropę. Zawieszenie potrwa do 21 sierpnia i jest częścią negocjacji między USA i Iranem w celu zakończenia konfliktu.
USA zawiesza sankcje na irańską ropę na 60 dni
"Zgodnie z trwającymi, produktywnymi rozmowami w Szwajcarii, Iran zobowiązał się do swobodnego i otwartego tranzytu przez cieśninę Ormuz oraz do wpuszczenia inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) do swojego kraju. W ramach tych działań Ministerstwo Finansów wydało tymczasową, 60-dniową licencję generalną, upoważniającą do produkcji, dostaw i sprzedaży irańskiej ropy naftowej" - oznajmił w oświadczeniu szef resortu Scott Bessent.
Jak czytamy w dokumencie opublikowanym przez amerykańską administrację, USA zezwala na wszystkie transakcje niezbędne do produkcji, sprzedaży, dostawy, lub rozładunku irańskiej ropy naftowej, produktów ropopochodnych, oraz produktów petrochemicznych. Stany Zjendoczone zgodziły się także na dokonywanie płatności na rzecz Iranu, lub rządu Iranu w dolarze amerykańskim.
Co istotne, wydana przez USA licencja nie zezwala na transakcje z udziałem osób lub podmiotów z Korei Północnej, Kuby, a także okupowanych regionów Ukrainy (w tym Krymu).
Zniesienie sankcji na stałe jest możliwe dopiero po zawarciu ostatecznego porozumienia i w zamian za konkretne kroki w sprawie irańskiego programu atomowego.
Ceny ropy reagują na zniesienie sankcji
Zaraz po ogłoszeniu zawieszenia sankcji, ceny ropy na rynkach zaczęły spadać. Około godziny 16:16 cena ropy Brent zaczęła spadać w tempie 4 proc. do poziomu 77,30 dolarów za baryłkę. Z kolei baryłka WTI spada w tempie 3,83 proc. i kosztuje 73,63 dolary za baryłkę.
Zawieszenie jest efektem ogłoszonego 15 czerwca wstępnego porozumienia mającego zakończyć wojnę między Stanami Zjednoczonymi i Iranem. W jego ramach obie strony zobowiązały się m.in. do odblokowania cieśniny Ormuz, zablokowanej niedługo po ataku USA i Izraela na Iran. Blokada w Zatoce Perskiej windowała ceny ropy i spowodowała globalny kryzys energetyczny.
"Położyliśmy bardzo dobre fundamenty pod udaną, ostateczną umowę" - komentował wiceprezydent USA JD Vance po rozmowach w Bernie (Szwajcaria).













