Sytuacji na rosyjskim rynku paliw winne są celne uderzenia Ukrainy w tamtejsze rafinerie. W ich efekcie nawet sześć największych zakładów nie pracuje lub znacząco ograniczyło produkcję.
W Rosji brakuje paliwa
W konsekwencji ukraińskich nalotów na rosyjskie rafinerie popyt na rynku hurtowym jest nawet 10-krotnie wyższy od podaży. Sytuacja jest tym trudniejsze, gdyż - jak podaje źródło branżowe gazety "Kommiersant" - deficyt podaży benzyny klasy AI-95 (benzyna bezołowiowa w Rosji, odpowiednik Pb95) wystąpił już przed szczytem zapotrzebowania w czasie letniego sezonu.
"Kupno na giełdzie benzyny AI-95 staje się niezwykle trudne. Popyt jest kilkakrotnie - być może nawet ponad dziesięciokrotnie - wyższy niż podaż" - przekazał informator gazety.
Media w Ukrainie wskazują, że podczas sesji giełdowej 8 maja sprzedano 32 640 ton benzyny, czyli o blisko 6 proc. mniej niż w poprzednim dniu handlowym. Z danych rosyjskiej Agencji Cen Giełdowych wynika, że sprzedaż benzyny AI-92 spadła o prawie 9 proc. do 20 340 ton, podczas gdy sprzedaż AI-95 wzrosła o 1,5 proc. do 12 240 ton. Jednocześnie popyt, którego nie udało się zaspokoić, był znacznie wyższy: 23 460 ton dla AI-92 i 26 340 ton dla AI-95.
Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie
Jak podaje "Kommiersant", przyczynami niedoboru benzyny AI-95 na rosyjskim rynku paliw są nieplanowane remonty rafinerii, przestoje oraz sezonowy wzrost zużycia. Remonty są konieczne w wyniku zmasowanych i celnych ataków ukraińskiego wojska na rosyjskie rafinerie.
8 maja ukraińska Służba Bezpieczeństwa SBU po raz trzeci zaatakowała rafinerię ropy naftowej Permnefteorgsintez i stację pompującą ropę w rosyjskim mieście Perm. Z kolei duża rafineria Kirishinefteorgsintez w obwodzie leningradzkim w Rosji wstrzymała 5 maja przerób ropy naftowej po atakach ukraińskich dronów.
W efekcie średnie wydobycie ropy w rosyjskich rafineriach spadło w kwietniu do 4,69 mln baryłek dziennie - był to najniższy poziom od grudnia 2009 r.
Latem w Rosji może brakować paliwa
Rosyjskie ministerstwo energetyki zapewnia, że sytuacja na krajowym rynku paliw silnikowych pozostaje "stabilna i pod kontrolą". Jednocześnie na początku kwietnia Kreml przywrócił zakaz eksportu benzyny dla producentów, obowiązujący do końca lipca.
Remonty rafinerii potrafią przeciągać się miesiącami, a już na początku maja średni czas dostaw wydłużył się o dwa do czterech tygodni. Jak wskazuje źródło gazety, taka sytuacja utrudnia uczestnikom rynku tworzenie długoterminowych zapasów. W konsekwencji może zwiększyć ryzyko niedoborów paliwa w okresie letnim, kiedy popyt wyraźnie rośnie.












