Pieprznik jadalny, zwany powszechnie kurką, już rozpycha się na bazarach i w sklepach spożywczych. Owocniki zaczynają pojawiać się późną wiosną - pierwsze okazy można znaleźć już pod koniec maja i na początku czerwca, a zbiory trwają nawet do listopada, jeśli pogoda temu sprzyja. Obecnie trwa szczyt sezonu, a grzybiarze już wynoszą z lasów całe koszyki pełne okazów w ciepłym żółtym kolorze.
Ile kosztuje kilogram kurek? W mieście to nawet ponad 100 zł za kilogram
Popularność kurki dogania jej cena. W zależności od miejsca, terminu (nawet pory dnia) i lokalnej dostępności grzyby te mogą być sprzedawane za diametralnie inne ceny. Za kilogram pieprznika jadalnego trzeba zapłacić od około 30 zł na lokalnym prowincjonalnym targowisku do nawet 100 zł w sklepie spożywczym w mieście, gdzie zwykle sprzedawane są w kubkach po 200-250 gramów.
Tymczasem w Polsce grzybobranie to tradycja określana przez niektórych nawet sportem narodowym. Z badania SW Research dla tygodnika "Wprost" przeprowadzonego w 2024 roku wynika, że grzyby zbiera około 70 proc. Polaków, a 20 proc. robi to regularnie. Oznacza to, że na grzyby chodzimy tłumnie, bo robi to około 20 mln z nas. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by pójść w las i samemu spróbować tej aktywności. Tak zebrane grzyby nic nie kosztują poza czasem, który trzeba poświęcić na ich znalezienie.
Jedni płacą ponad 100 zł za kilogram, ale można zebrać całkowicie za darmo. Gdzie szukać kurek w lesie?
Jak wskazuje Tomasz Sobczak, mykolog doktoryzujący się na Polskiej Akademii Nauk w wypowiedzi dla Interia Biznes, kurki znaleźć można w zasadzie w całej Polsce. Gdzie dokładnie ich szukać?
- Kurki można spotkać na terenie prawie całego kraju, ale w zależności od regionu będą one rosły w trochę innych środowiskach. Na niżu, na przykład w mojej rodzinnej Wielkopolsce najczęściej można je spotkać pod brzozami, trochę rzadziej pod bukami i dębami. Na południu, w górach dużo częściej będzie to świerk i buk. Kurki są grzybami ektomykoryzowymi, co znaczy, że żyją w symbiozie z drzewami, natomiast nie mają dużych preferencji jeśli chodzi o ich gatunki - wskazuje ekspert.
Zamiast szukać jednak konkretnych gatunków drzew, warto rozejrzeć się za specyficznym układem terenu i ciekami wodnymi. Sobczak wskazuje, że pieprznik jadalny preferuje środowiska wilgotne. Najlepiej też szukać tych grzybów na skraju lasu, a nie w jego głębi wśród drzew.
- Najczęściej można je spotkać w miejscach, gdzie łatwiej zbiera się woda. Będą to na przykład fragmenty lasu porośnięte mchem lub porostami, brzegi strumieni, oraz w rowach i na skarpach, zwłaszcza w górskich lasach. Kurki rzadziej spotkamy natomiast w gęstym, zarośniętym lesie. Częściej będą to obrzeża, albo miejsca gdzie las staje się trochę rzadszy - wskazuje mykolog.
Skąd mieć pewność, że to pieprznik jadalny? "Doświadczony grzybiarz odróżni je od razu"
Jak to z grzybami bywa, nie każdy na pierwszy rzut oka jest tym, którym być się zdaje. Owocniki mogą być bardzo podobne do siebie, choć w rzeczywistości będą to dwa inne grzyby. Ekspert wskazuje na częste mylenie pieprznika jadalnego z pieprznikiem ametystowym, pieprznikiem bladym, pieprznikiem pomarańczowym i ekstremalnie rzadkim pieprznikiem rdzewiejącym.
- Wygląd owocników pieprznika jadalnego jest dość dobrze utrwalony w świadomości Polaków, natomiast istnieje sporo gatunków o bardzo podobnym wyglądzie. Na szczęście owocniki wszystkich tych gatunków są jadalne i czasem można je spotkać w sklepach sprzedawane jako kurki. Jedyne "ale" pojawia się w przypadku pieprznika ametystowego. W przeciwieństwie do pozostałych gatunków bardzo często bywają robaczywe - podkreśla Sobczak.
Często kurka mylona jest również z lisówką pomarańczową, ale jak podkreśla mykolog, doświadczeni zbieracze nie powinni mieć problemu z odróżnieniem jednego grzyba od drugiego.
- Należy wyróżnić lisówkę pomarańczową, natomiast doświadczony grzybiarz odróżni je od razu. U kurek nie mamy do czynienia z typowymi blaszkami. Są to tak zwane listewki. Mają bardziej chaotyczną budowę, rozwidlają się i łączą bez jakiegoś jednoznacznego wzoru. U lisówki występują bardziej typowe blaszki, które rozwidlają się w bardzo charakterystycznym wzorze, gdzie każde rozwidlenie tworzy kształt litery "Y". Reszta owocnika u lisówki również jest bardzo regularna, podczas gdy kurki są często chaotycznie powyginane - podsumowuje mykolog.
I choć lisówka jest uznawana za grzyb niejadalny, nie jest mocno trująca. Nieprzyjemności po spożyciu występują raczej po spożyciu większej ilości tego grzyba.
Może zdarzyć się też, że ktoś pomyli kurki z kolczakami. Te na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, ale po bliższych oględzinach szybko można zauważyć, że grzyb ten zamiast blaszek czy listewek ma kolce. Ekspert wskazuje jednak, że ich przypadkowe spożycie nie grozi nieprzyjemnościami, bo kolczak to również grzyb jadalny, dopuszczony nawet do obrotu handlowego.
Przemysław Terlecki












