W środę na posiedzeniu połączonych sejmowych Komisji: Edukacji i Nauki oraz Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii przeprowadzono pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustaw: Prawo oświatowe oraz o systemie informacji oświatowej.
Poprawka do projektu ustawy, chodzi o eDziennik. "Pierwsze wnioski po trzech miesiącach"
Celem projektu jest umożliwienie MEN przygotowania i udostępnienia systemu teleinformatycznego wspierającego prowadzenie przez szkoły dokumentacji przebiegu nauczania oraz działalności wychowawczej i opiekuńczej, zawierającego m.in. usługę dziennika lekcyjnego w postaci elektronicznej, jako centralnego bezpłatnego dla rodziców i szkół eDziennika. Jak wskazała wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer chodzi o to, by dane wrażliwe "dotyczące ocen i obecności wszystkiego tego, co dotyczy uczniów, były w sposób bezpieczny umieszczane w systemie".
Zaznaczyła, że procedowany projekt ma umożliwić przeprowadzenie w roku szkolnym 2026/2027 w kilkudziesięciu szkołach pilotażu systemu, który pozwoli zbudować narzędzie, które - jak podkreśliła - będzie najlepsze z punktu widzenia uczniów, rodziców, nauczycieli i dyrektorów szkół.
- Pierwsze wnioski z pilotażu wyciągniemy już po trzech miesiącach i na bieżąco będziemy modyfikować to rozwiązanie, w związku z czym nie ma tutaj ryzyka, że bezpośrednio po pilotażu zaczniemy już pełne wdrożenie, ponieważ w czasie pilotażu od razu będziemy dokonywać tych zmian - zapewnił wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Lubnauer zaznaczyła, że przed planowanym na rok szkolny 2027/2028 wprowadzeniem centralnego eDziennika dla publicznych i niepublicznych szkół podstawowych i ponadpodstawowych oraz szkół artystycznych, konieczne będzie znowelizowanie ustawy.
Krytyka rozwiązań. Kolejny etap chaosu w polskich szkołach?
Zbigniew Dolata (PiS) ocenił podczas posiedzenia, że projekt to kolejny etap wprowadzenia chaosu do polskich szkół przez kierownictwo ministerstwa. - Krytykują ten projekt wszystkie związki zawodowe, krytykują ten projekt dyrektorzy szkół, krytykują samorządy - powiedział. Wskazał na to, że eDziennik ma osiągnąć zdolność operacyjną jesienią 2027 r. co - jego zdaniem - oznacza "ewidentnie działanie obliczone na uzyskanie kolejnego kanału dotarcia do Polaków w trakcie kampanii wyborczej".
- To nie jest tak, że w tej chwili chcecie państwo wprowadzić jakieś nowoczesne rozwiązanie cyfrowe i cyfryzować polską szkołę - powiedział z kolei Bartłomiej Pejo (Konfederacja). Zauważył, że obecnie już 97 proc. szkół korzysta z dzienników elektronicznych wdrożonych przez firmy prywatne. Zaznaczył, że część funkcjonalności tych dzienników już teraz jest bezpłatnych, a płatne dla rodziców są aplikacje mobilne. - Może trzeba by było się zastanowić nad tym, aby właśnie te dodatkowe usługi były również bezpłatne - finansowane np. przez szkoły za pośrednictwem ministerstwa - dodał.
Projektu broniła Krystyna Szumilas (KO). Zaznaczyła, że zgodnie z projektem szkoły będą mogły wybrać z którego elektronicznego dziennika będą korzystać, z państwowego, czy z komercyjnego.
Zaznaczyła, że projektowany eDziennik ma być bezpłatny dla rodziców, oparty na Systemie Informacji Oświatowej (SIO) i mieć takie funkcjonalności jak dzienniki firm prywatnych.
- Jeżeli możemy zbudować taki system, to dlaczego tego systemu nie mamy budować? Dlaczego nie ma szkoła mieć wyboru? Dlaczego chcemy pozbawić tego wyboru rodziców? - pytała.
Podczas procedowania projektu sześć poprawek do projektu zgłosiła KO. Wszystkie zostały przyjęte przez połączone komisje.
Jedna z nich rozszerza pilotaż na szkoły ponadpodstawowe. Zgodnie z projektem złożonym w Sejmie pilotaż eDziennika miał być przeprowadzony tylko w szkołach podstawowych i szkołach artystycznych realizujących kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej. Po przyjęciu poprawki pilotaż będzie przeprowadzony we wszystkich typach szkół. Inna z przyjętych przez komisje poprawek doprecyzowuje kryteria pilotażu.
Połączone komisje odrzuciły 12 poprawek zgłoszonych przez posła Marcina Józefaciuka (niezrzeszony). Część z nich poseł zgłosił więc jako wnioski mniejszości.
eDziennik. System ma być udostępniony szkołom nieodpłatnie
Zgodnie z projektem państwowy eDziennik ma być zintegrowany z SIO. Dzięki temu szkoły będą mogły wykorzystywać dane znajdujące się już w rejestrach państwowych, co ograniczy konieczność ich ponownego wprowadzania. System ma być udostępniony szkołom nieodpłatnie i nie zawierać reklam. Ma też - jak podkreślają resorty edukacji i cyfryzacji - zapewnić "wysoki poziom bezpieczeństwa przetwarzania i przechowywania danych". Zgodnie z projektem, rodzice i uczniowie będą mogli korzystać z systemu za pośrednictwem aplikacji mObywatel i mObywatel Junior.
Pilotaż, który zgodnie z propozycją rozpocznie się w roku szkolnym 2026/2027, ma być pierwszym etapem przygotowania systemu. Udział szkół w pilotażu będzie dobrowolny.














