Deficyt handlowy Unii Europejskiej w handlu z Chinami sięgnął w 2025 roku ok. 360 miliardów euro, co oznacza, że import był znacznie większy od eksportu. UE uznaje to za duży problem, bo obawia się utraty niektórych gałęzi przemysłu wobec zalewu tanich towarów z Chin.
Chiński minister gospodarki spotka się z unijnym komisarzem w Brukseli
Wang Wentao odwiedzi Brukselę niecałe dwa tygodnie po tym, jak przywódcy UE zlecili Komisji Europejskiej rozwiązanie problemu nierównowagi handlowej poprzez rozmowy z Pekinem. Jednocześnie przygotowywane są dodatkowe instrumenty w celu ochrony kluczowych sektorów.
Wang na spotkaniu w Brukseli będzie próbował ustalić, jak bardzo uruchomienie europejskich instrumentów ochronnych może zaszkodzić Chinom. Unia Europejska liczy jednak, że uda się uniknąć wojny handlowej, bo Państwo Środka zapowiada ruchy odwetowe, jeśli uzna działania UE za niesprawiedliwe.
Europa może być jak Trump i uderzyć w Chiny cłami
UE podkreśla, że handel z Chinami powinien funkcjonować na równych warunkach, a Państwo Środka poprzez dotacje państwowe stanowi nieuczciwą konkurencję. Według "ostrożnych szacunków" OECD w latach 2005-2024 chińskie firmy otrzymały od trzech do ośmiu razy wyższe wsparcie niż państwa Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.
UE ma cały arsenał narzędzi, którymi może poradzić sobie z problemem, m.in. wyższe cła, jeśli wykaże, że przedsiębiorstwa sprzedają towary po nieuczciwie niskich cenach, lub jeśli wsparcie państwa daje producentom nieuczciwą korzyść. Komisja Europejska pracuje też nad rozwiązaniami, które zmuszałyby przedsiębiorstwa do dywersyfikacji dostaw z kluczowych sektorów, takich jak metale ziem rzadkich czy chipy.
Prezydent Francji Emmanuel Macron proponował w maju "europejską sekcję 301". Sekcja 301 to mechanizm prawa handlowego w USA, który umożliwia nakładanie ceł i innych restrykcji wobec krajów, prowadzących według amerykańskich władz nieuczciwą politykę. Narzędzie wykorzystywał Donald Trump przy zwarciu handlowym z Chinami.
UE już podejmuje działania, które mają uderzyć w chińskie towary eksportowe
UE do tej pory podwoiła cła na zagraniczną stal oraz nałożyła wyższe opłaty na małe paczki z zagranicy i wysokie cła na chińskie auta elektryczne. Mimo to, Brukseli wydaje się brakować woli, aby iść na mocne zwarcie z Chinami. Do niedawna Niemcy były ostrożne w relacjach z Pekinem ze względu na spore uzależnienie od chińskich towarów, a Hiszpania była zwolennikiem współpracy z Państwem Środka.
Cai Run, szef Misji Chińskiej Republiki Ludowej przy UE nalegał na dialog mówiąc, że Europa i Chiny to partnerzy, a nie rywale, a na pewno nie wrogowie. Dla Państwa Środka UE to drugi największy partner handlowy.
Wcześniej Chiny nałożyły cła na europejski koniak oraz przeprowadziły dochodzenia antydumpingowe w sprawie europejskiej wieprzowiny i produktów mlecznych.











