Jak czytamy w "Rz", choć debatę publiczną dotyczącą umowy z państwami Mercosur zdominowały protesty rolników, jej priorytetem jest eksport przemysłowy oraz import surowców krytycznych, takich jak lit czy mangan. Cytowany przez dziennik Adam Grzybowski z KUKE przyznaje, że polski biznes wykazuje realne zainteresowanie tym kierunkiem, o czym świadczą napływające wnioski o ubezpieczenie inwestycji i przejęć w Brazylii, m.in. w branży turystycznej i budowlanej.
Porozumienie handlowe UE-Mercosur. Firmy są ostrożne
Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, podkreśla, że zniesienie wysokich ceł sięgających 35 proc. to szansa dla polskich producentów komponentów. Ekspert wskazuje również na strategiczne znaczenie dostępu do surowców niezbędnych dla europejskiej elektromobilności.
Z kolei Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, studzi nadmierny optymizm w kwestii samodzielnych negocjacji krajowych filii, zauważając, że kluczowe decyzje o eksporcie części zapadają zazwyczaj w globalnych centralach firm.
Branża spożywcza z mieszanymi odczuciami ws. umowy z Mercosur
Pewien entuzjazm przejawia też branża mleczarska. Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka, widzi w umowie szansę na eksport serów długodojrzewających, apelując jednocześnie o wsparcie administracji w procedurach weterynaryjnych.
Mniej optymistycznie nastawiony jest Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności, który - choć dostrzega potencjał dla zbytu słodyczy czy alkoholi - ocenia, że ryzyka dla rynku surowców rolnych pozostają niewspółmiernie wysokie względem prognozowanych korzyści z eksportu.















