W skrócie
- Władze Węgier wprowadziły zakaz eksportu ropy naftowej, oleju napędowego i benzyny oraz uwolniły rezerwy paliwowe na 45 dni.
- Viktor Orban ogłosił również limity cen paliw.
- Premier Węgier zwrócił się również do przewodniczącej Komisji Europejskiej o zniesienie unijnych sankcji energetycznych nałożonych na Rosję.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zakaz eksportu obejmuje ropę naftową, olej napędowy oraz benzynę. Ponadto władze w Budapeszcie zdecydowały o uwolnieniu rezerw paliwowych wystarczających na 45 dni. Informację na temat działań rządu przekazał w poniedziałek wieczorem na Facebooku minister gospodarki Marton Nagy.
Zakaz eksportu paliw i ropy na Węgrzech
Premier Węgier Viktor Orban zapowiedział tego samego dnia działania mające uchronić indywidualnych konsumentów i firmy przed skutkami wzrostu cen ropy naftowej na światowych rynkach. Chodzi o wprowadzenie limitów cen paliw, które miałyby obowiązywać dla pojazdów zarejestrowanych na Węgrzech.
Decyzja weszła w życie we wtorek. Zgodnie z zapowiedziami najwyższa cena za benzynę ma wynosić 595 forintów (1,75 dolara) za litr. Limit dla oleju napędowego wyniesie z kolei 615 forintów (1,81 dolara) za litr.
Orban chce zniesienia zakazu importu surowców z Rosji
Trudna sytuacja sektora paliwowego na Węgrzech wynika zarówno z wysokich cen ropy naftowej spowodowanych wojną z Iranem, jak również ze wstrzymania dostaw rosyjskiej ropy naftowej po uszkodzeniu rurociągu Przyjaźń na skutek ataków rosyjskich dronów na przepompownię ropy znajdującą się na terytorium Ukrainy.
Wcześniej w poniedziałek Orban poinformował o swoim apelu do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen ws. wzrostu cen energii w UE, związanego z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Premier Węgier zabiega, aby KE zniosła unijne sankcje energetyczne, nałożone na Rosję za inwazję na Ukrainę.











