Przywódcy Unii Europejskiej zatwierdzili odblokowanie wartego 90 mld euro pakietu wsparcia dla Ukrainy. Decyzja, wypracowana po miesiącach sporów z Węgrami, zbiegła się z wizytą prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na szczycie w cypryjskiej Ayia Napa. Ukraiński lider, dziękując za pomoc finansową, jednocześnie zaapelował o przyspieszenie procesu przystąpienia jego kraju do Unii - pisze AFP.
UE odblokowuje miliardy dla Ukrainy. Kijów naciska na przyspieszenie akcesji
Zełenski podkreślił, że środki pozwolą utrzymać zdolności obronne Ukrainy i będą sygnałem dla Moskwy, że europejskie wsparcie pozostaje trwałe. Jednocześnie zaznaczył, że Kijów chce przejść do kolejnego etapu negocjacji akcesyjnych. "Będziemy naciskać wszystkich" - powiedział, dodając, że jego celem jest członkostwo Ukrainy w UE do 2027 roku.
Sytuacja negocjacyjna Kijowa może się poprawić po wyborczej porażce premiera Węgier Viktor Orbán, który dotąd blokował rozpoczęcie kolejnych etapów rozmów. Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa wskazał, że Unia powinna "przygotować kolejny krok", czyli formalne otwarcie pierwszych obszarów negocjacyjnych.
Nie wszyscy jednak popierają przyspieszenie akcesji Ukrainy do UE. Premier Belgii Bart De Wever podkreślił, że proces musi opierać się na spełnianiu konkretnych kryteriów, a "szybkie ścieżki nie są możliwe". Podobne stanowisko zajął premier Luksemburga Luc Frieden, zaznaczając, że członkostwo wymaga pełnego dostosowania się do zasad wspólnoty. Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał do przedstawienia konkretnego harmonogramu dalszych działań.
Jeszcze niedawno decyzję o wsparciu dla Ukrainy blokował Budapeszt. Spór między Orbánem a Zełenskim dotyczył m.in. uszkodzonego przez rosyjski atak rurociągu. Po jego naprawie wznowiono dostawy rosyjskiej ropy na Węgry i do Słowacji, co otworzyło drogę do kompromisu.
Według władz w Kijowie środki z unijnego pakietu zostaną przeznaczone na wzmocnienie armii, rozwój systemów obrony powietrznej oraz zabezpieczenie infrastruktury energetycznej. Ukraina liczy, że pierwsze transze trafią do kraju najpóźniej na przełomie maja i czerwca.
Blokada cieśniny Ormuz. Przedstawiciele państw UE dyskutują o rynku energii
Podczas szczytu europejscy liderzy zajmą się również konsekwencjami konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym gwałtownym wzrostem cen energii. Kluczowym tematem jest sytuacja w cieśninie Ormuz, której faktyczne zamknięcie zaburza globalne dostawy ropy i paliw.
W rozmowach wezmą udział także przedstawiciele państw regionu - Libanu, Egiptu, Syrii i Jordanii. Dyskusje mają dotyczyć zarówno bezpieczeństwa, jak i stabilności dostaw surowców.
Na agendzie znalazł się również przyszły budżet Unii Europejskiej na lata 2028-2034. Komisja Europejska proponuje zwiększenie jego wartości do około 2 bilionów euro, jednak część państw członkowskich pozostaje sceptyczna wobec wyższych składek.











