Premier Czech Andrej Babisz zwrócił się do dwóch największych dystrybutorów paliw w kraju, w tym polskiego Orlenu, o natychmiastowe obniżenie cen na stacjach benzynowych - informuje w piątek "Business Insider" powołując się na czeski portal idnes.cz.
Premier Babisz planuje wprowadzenie regulacji, które ograniczyłyby marże na sprzedaż paliw do trzech koron za litr, czyli około 52 groszy. Jego zdaniem obecne praktyki cenowe są nie do zaakceptowania.
- To, co widzimy na stacjach benzynowych, to skandal. Spotkam się z minister finansów Aleną Schillerovą, aby wprowadzić realne mechanizmy kontroli marż. Nie możemy pozwolić, aby wynosiły one 10 koron (ponad 1,7 zł red.) - miał powiedzieć powiedział Babisz.
Na czeskim rynku paliwowym dominują Orlen i MOL
"Business Insider" przypomina, że na czeskim rynku paliwowym dominują dwie największe sieci detaliczne: polski Orlen, posiadający 29,1 proc. udziału w rynku, oraz węgierski MOL. Decyzje dotyczące marż i cen detalicznych mogą mieć istotny wpływ na sytuację gospodarczą w Czechach, szczególnie w kontekście rosnących kosztów życia.
Andrej Babisz zasugerował również, że w przypadku braku porozumienia w sprawie marż konieczne może być zastosowanie dodatkowych instrumentów fiskalnych. Dodajmy, że właśnie takie instrumenty łagodzące podwyżki cen zastosował polski rząd w zaproponowanym pakiecie "CPN".













