BGK nie planuje w tym roku kolejnych emisji obligacji na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Choć tegoroczny plan zakłada wydatki na poziomie 79 mld zł, bank nie spodziewa się wykorzystania całej tej kwoty. Jak wyjaśnia w rozmowie z Business Insider Polska wiceprezes BGK Marta Postuła, jednym z powodów są niższe od zakładanych koszty finansowania.
Mniej wydatków, ale nie mniej zbrojeń
Po pierwszej połowie roku założenia funduszu zostały zrealizowane w stosunkowo niewielkim stopniu. Zdaniem Postuły nie powinno to jednak być powodem do niepokoju ani jedynym kryterium oceny jego działalności.
"Ten rok jest specyficzny przede wszystkim ze względu na uruchomienie instrumentu SAFE. W zarządzaniu tak dużymi środkami nie możemy jednak kierować się wyłącznie tempem ich wydawania. Równie ważne są gospodarność, efektywność i właściwa struktura finansowania" - mówi wiceprezes BGK w rozmowie z Business Insider Polska.
Jak wyjaśnia, przez pierwszą część roku trwały rozmowy dotyczące sposobu połączenia SAFE z Funduszem Wsparcia Sił Zbrojnych. Część decyzji o zakupach została więc przesunięta do czasu ustalenia, z jakiego źródła będą finansowane. Większość umów związanych z SAFE podpisano pod koniec maja.
Później wydatki wyraźnie przyspieszyły. Około połowa całego wykonania od początku roku przypadła na czerwiec, a po lipcu wykonanie części dotyczącej programu rozwoju Sił Zbrojnych przekroczyło 16 proc., wobec około 12,7 proc. po czerwcu.
Postuła podkreśla, że w przypadku kontraktów zbrojeniowych płatności są związane z postępem prac, wymaganymi zabezpieczeniami i dokumentacją. "Kontrakty zostały podpisane i będą sukcesywnie realizowane. Wydatki w sektorze obronnym nie rozkładają się równomiernie w ciągu roku" - zaznacza.
Co istotne, BGK nie spodziewa się ostatecznie stuprocentowego wykonania planu FWSZ w 2026 r. Nie będzie to jednak, jak podkreśla wiceprezes banku, efekt problemów z finansowaniem zakupów.
"Nie ma ekonomicznego sensu wydawać więcej tylko dlatego, że taka kwota została pierwotnie zapisana w planie" - mówi. Jak dodaje, część oszczędności wynika z tego, że państwo pozyskało kapitał na korzystniejszych warunkach, niż zakładano.
Przykładem jest program Orka. Na jego finansowanie udało się pozyskać około 18 mld zł, a warunki okazały się lepsze od pierwotnych założeń. BGK prowadzi także zaawansowane rozmowy dotyczące kolejnej transzy amerykańskiego programu FMF. Jej pozyskanie również mogłoby obniżyć koszty funkcjonowania FWSZ.
ZOBACZ TAKŻE: "Dogrywka" w sprawie SAFE. Rząd będzie negocjować z Komisją Europejską
SAFE zwiększa siłę negocjacyjną Polski
Wprowadzenie SAFE ma znaczenie nie tylko dlatego, że zapewnia dodatkowe źródło pieniędzy na obronność. Według Postuły instrument zmienił także sposób, w jaki Polska negocjuje warunki finansowania z zagranicznymi partnerami.
"Polska ma dostęp do tańszego źródła kapitału, dlatego każda konkurencyjna propozycja musi oferować odpowiednie warunki" - mówi. "To wywiera presję na obniżenie marż i poprawę parametrów finansowania także poza samym SAFE" - zaznacza wiceprezes BGK.
Postuła jako przykład podaje rozmowy z Koreą Południową. Podczas wizyty przedstawiała tam możliwość wykorzystania SAFE, jednocześnie wskazując, że dotychczasowe warunki finansowania oferowane przez stronę koreańską były dla Polski zbyt kosztowne. W odpowiedzi Korea miała poinformować o zwiększeniu możliwości finansowania rządowego i gotowości do przedstawienia bardziej konkurencyjnej propozycji.
Podobny mechanizm zadziałał przy Orce. "Bardzo dobra współpraca z rządem Szwecji i tamtejszymi instytucjami finansowymi przełożyła się bezpośrednio na obniżenie kosztu finansowania" - mówi Postuła.










