Wielkie korporacje narzekają na spowolnienie konsumpcji. Wymieniają napięcia handlowe, koszty surowców a także inflację. Wskazują na niepewność makroekonomiczną i zawirowania geopolityczne wynikające z konfliktów, takich jak te na Bliskim Wschodzie i Ukrainie.
Listę uzupełnia też kolejny ważny powód - sztuczna inteligencja (AI). Automatyzacja rutynowych zadań, zwłaszcza analizy danych, programowania i obsługi klienta, doprowadziła do poważnych restrukturyzacji i redukcji zatrudnienia w sektorze technologicznym. Jak wynika z danych TrueUp, branża ta odpowiada za 164 tys. z 430 tys. ogłoszonych zwolnień we wszystkich sektorach na całym świecie.
Zwolnienia grupowe. Największe w IT
Najbardziej mogą obawiać się o swoje miejsca pracy zatrudnieni w firmach technologicznych. Według TrueUp - platformy monitorującej zwolnienia w branży IT na całym świecie - w 2026 roku firmy tej branży ogłosiły prawie 164 tys. redukcji etatów. "Oznacza to likwidację 901 etatów dziennie. Dla porównania, w 2025 roku redukowano 674 etatów dziennie. Wtedy sektor technologiczny zwolnił łącznie 245 953 osoby" - informuje TrueUp.
W styczniu redukcję 16 tys. miejsc pracy zapowiedział Amazon. Największy na świecie e-commerce zapowiedział rok wcześniej zwolnienie 14 tys. osób. Pracę mają stracić głównie zatrudnieni w administracji, aby "wyeliminować biurokrację i przekierować zasoby do obszarów strategicznych, mających większy wpływ na klientów".
Gigant technologiczny Oracle ogłosił w marcu, że zwolni 30 tys. pracowników "w ramach procesu restrukturyzacji, którego celem jest wzmocnienie pozycji amerykańskiej firmy w wyścigu o AI". Firma Dell - jedna z największych korporacji technologicznych na świecie - zwolniła już 11 tys. osób, ponad 10 proc. swojej załogi.
Meta zaś - właściciel Instagrama i Facebooka - rozpoczęła w maju globalną redukcję zatrudnienia o 8 tys. osób. Wskazała na potrzebę zmniejszenia struktury i przyspieszenia inwestycji w sztuczną inteligencję. Dołączył do niej Alphabet (Google) dokonując serii zwolnień, które dotkną zespoły ds. cyberbezpieczeństwa, wywiadu cyfrowego i przetwarzania w chmurze. Grupa, która od 2023 roku zwolniła 15 tys. pracowników, nie ujawniła dokładnej liczby. Analitycy sugerują, że będzie to około 3 tys. osób.
Nie tylko BigTechy. Inne branże też
Oprócz firm IT liczba etatów skurczyła się również w sektorze dóbr konsumpcyjnych, motoryzacji, logistyce i finansach. Zarządzający tłumaczą decyzje sytuacją makroekonomiczną i geopolityczną, która wpływa na marże zysku i skłania firmy do wdrażania planów redukcji kosztów. To zaś przekłada się na redukcję zatrudnienia.
W pierwszej połowie roku sektor motoryzacyjny odnotował utratę prawie 128 tys. miejsc pracy - wskazuje platforma TrueUp. Historyczną redukcję miejsc etatów planuje Volkswagen. Ma ona objąć 100 tys. pracowników, czyli 15 proc. siły roboczej producenta samochodów. Jest to dwa razy więcej niż pierwotnie planowano. Niemiecki koncern uzasadnił, że powodami decyzji jest spadająca sprzedaż samochodów w Europie i presja ze strony chińskich marek.
Renault szacuje redukcję zatrudnienia na 2400 etatów. Francuski producent samochodów planuje w ciągu dwóch lat zredukować liczbę pracujących inżynierów o 15-20 proc. Amerykański General Motors zgłasza utratę około 1900 etatów; japoński Nissan wdraża plan likwidacji 20 000 etatów do 2027 r., a Stellantis - Peugeot, Citroën i Opel - przeprowadzi w tym roku gruntowną restrukturyzację.
Liczba zwolnień w sektorze dóbr konsumpcyjnych przekroczyła 40 tys. osób od stycznia. Liście przewodzi Nestlé, która likwiduje około 16 tys. miejsc pracy. Liczba zatrudnionych w globalnym koncernie kosmetycznym Estée Lauder skurczy się o około 10 tys. osób. A w browarze Heineken objęły w ciągu dwóch lat 6 tys. zwolnień. Co najmniej 30 tys. osób zwolni firma transportowa UPS.
Zwolnienia nie omijają sektora finansów. Pracę stracą zatrudnieni m.in. w City, Commerzbanku i Morgan Stanley. Wszędzie tam stanowiska operacyjne są zastępowane sztuczną inteligencją i technologią zautomatyzowaną.














