Reklama

Woda, towar luksusowy. Zdrożeje o 400 procent

Podwyżki w przyszłym roku mogą sięgnąć 100 proc. A kolejne będą za trzy lata.

Reklama

W tym roku ceny wody w wielu miejscowościach poszły w górę - od 7 proc. do 30 proc. To jednak i tak niewiele w porównaniu z tym, co nas czeka w niedalekiej przyszłości.

Reklama

Pobierz za darmo program PIT 2011

Wszystko wskazuje na to, że już w przyszłym roku wejdzie w życie ustawa o korytarzach przesyłowych, która nakaże wypłatę rekompensat właścicielom nieruchomości, przez które przebiegają linie energetyczne, rurociągi i gazociągi, sieci ciepłownicze oraz wodociągowe. Jej projekt powstał w Ministerstwie Gospodarki i w tej chwili została przekazana do konsultacji międzyresortowych.

Odszkodowania dotyczą właścicieli około 19 mln działek na terenie całej Polski. Ministerstwo Gospodarki wyliczyło na razie, że firmy zajmujące się przesyłem i dystrybucją energii elektrycznej, gazu i ciepła będą musiały wydać na odszkodowania ok. 18,7 mld zł. Brakuje oszacowania kosztów dla firm wodno-kanalizacyjnych.

- Skutki dla branży wodociągowo-kanalizacyjnej są tak drastyczne, że nie są ujawniane. Po wejściu w życie ustawy ceny wody i ścieków mogą bowiem wzrosnąć o 100 proc. - alarmuje dr Tadeusz Rzepecki, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie (IGWP) i prezes spółki Tarnowskie Wodociągi. Dodaje, że wskazują na to wyliczenia przeprowadzone w wybranych przedsiębiorstwach wodociągowo-kanalizacyjnych, którymi dysponuje IGWP.

A to jeszcze nie koniec złych wiadomości dla odbiorców wody. W zasadzie jest przesądzone, że nie zdążymy wypełnić zobowiązań traktatu akcesyjnego dotyczących modernizacji oczyszczalni ścieków komunalnych i jakości wody do 2015 r. Na te inwestycje potrzeba 30 mld zł, ale pieniędzy brakuje. W rezultacie Unia Europejska może nałożyć na nasz kraj karę w wysokości ponad 4 mln euro dziennie. Dlatego według IGWP podwyżki cen wody wynikające z kosztów inwestycji oraz ewentualnych kar mogą sięgnąć w niektórych miejscowościach nawet 400 proc. - Taki wzrost cen wody może nastąpić w tych aglomeracjach, w których nie zostanie wdrożona wspomniana dyrektywa ściekowa - zastrzega prezes Rzepecki.

Już teraz ceny wody i ścieków płacone przez gospodarstwa domowe są w Polsce mocno zróżnicowane. Za metr sześcienny trzeba zapłacić od 5 zł do nawet blisko 50 zł.

Oznacza to, że w skrajnym przypadku, przy założeniu średniego zużycia wody przez modelową rodzinę 2+2, już dziś powinna ona płacić 576 zł miesięcznie. I tak by było, gdyby nie dopłaty gmin.

7 - 30 proc. - tyle wyniosły tegoroczne podwyżki cen wody i ścieków 35,2 m3 - zużycie wody w gospodarstwach domowych w ciągu roku w miastach na osobę 1197,9 hm3 - zużycie wody z wodociągów w gospodarstwach domowych (w hektometrach sześciennych) Gdyby nie dopłaty gminne, rodzina dwa plus dwa za wodę płaciłaby 576 zł miesięcznie

Opłaty za wodę i ścieki już są bardzo wysokie

Ceny wody i ścieków płacone przez gospodarstwa domowe są w Polsce mocno zróżnicowane. W miejscowościach, gdzie stawki ustalone przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne są bardzo wysokie, część kosztów pokrywają samorządy. Tak jest między innymi w gminie Białogard w okolicach Kołobrzegu, gdzie metr sześcienny wody i ścieków kosztuje najwięcej w kraju - 47,48 zł brutto. W rezultacie gospodarstwa domowe płacą tam 16,86 zł za metr, a pozostałą część rachunku reguluje gmina.

To bardzo dużo. Czteroosobowa rodzina, nawet przy tej zniżce, przy przeciętnym zużyciu wody na osobę wynoszącym około 3 m sześc. i przy odprowadzeniu tej samej ilości ścieków musi zapłacić co miesiąc ponad 200 zł.

Rachunki w innych miejscowościach bywają niższe, ponieważ za metr sześcienny wody i ścieków trzeba zapłacić przeciętnie od 8 do 15 zł.

Różnice w cenie wody i ścieków są duże, bo różne były podwyżki. W przedsiębiorstwach, które inwestują, wyniosły one od 7 proc. do 30 proc., w zależności od wielkości nakładów. Ale w wielu gminach ceny są wysokie nie tylko dlatego, że przedsiębiorstwa inwestowały i muszą odzyskać pieniądze. Ceny rosną również wówczas, gdy gmina jest rozproszona. - Mamy niespełna 11 tys. mieszkańców, ale aż 200 km sieci wodociągowej - tłumaczy Mieczysław Malcharek, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w gminie Suszec.

Mieszkańcom tej i podobnych gmin nie pozostaje nic innego, jak tylko oszczędzać wodę, jeśli chcą, aby rachunki za nią były niższe. Jednak ich pole manewru jest już bardzo ograniczone. Z ostatnich danych GUS wynika, że w 2010 r. roczne zużycie wody w miejskich gospodarstwach domowych wyniosło 35,2 m sześc. na osobę. To aż o jedną piątą mniej niż przed dziesięcioma laty, ale zaledwie o 0,3 pkt proc. mniej niż w roku poprzednim. Z tego wniosek, że doszliśmy już do takiej granicy, której nie można przekroczyć np. przy dbałości o higienę.

DGP radzi Popularne sposoby na niższe rachunki
  • Korzystanie z kubka podczas mycia zębów zamiast stale lecącej wody daje oszczędność około 15 litrów w ciągu trzech minut.
  • Nieszczelny kran cieknący z prędkością 45 kropel na minutę marnuje około 1000 l wody miesięcznie.
  • Kąpiel w wannie to nawet 7 razy więcej zużytej wody niż krótki prysznic.
  • Warto zainstalować w prysznicu reduktor przepływu wody, który wkręca się między węża słuchawki a baterię. Urządzenie pozwoli ograniczyć zużycie wody o połowę. W ten sposób zamiast 10 - 18 l zużywamy od 5 do 7 l w ciągu minuty. W ciągu 10 lat daje to oszczędność rzędu 70 tys. l
  • Zainstalowanie w toalecie spłuczki z dwoma przyciskami pozwoli na kontrolę ilości zużywania wody. Warto też sprawdzić, czy spłuczka nie cieknie. MPI
Źródło: WWF Polska

Janusz K. Kowalski

15 marca 2012 (nr 53)

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Dowiedz się więcej na temat: podwyżki cen | Dziennik Gazeta Prawna | 100 | woda | ścieki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »