Spis treści:
- Czeka nas wzrost inflacji. Drogie paliwa to dopiero początek
- Dalsze obniżki stóp procentowych? Możemy o tym zapomnieć
- Członek RPP o SAFE: Wojna przekreśliła realne przygotowania do wdrożenia "SAFE 0 proc."
- Rynki już wyceniają fakt, że mamy negatywny bilans ryzyka spowodowany wojną na Bliskim Wschodzie. Trzy tygodnie temu jeszcze mówiliśmy, ze mamy bardzo dobrą sytuację gospodarczą w Polsce. To się wszystko zmieniło po wybuchu tej wojny - stwierdził w Polsacie Ludwik Kotecki i dodał, że najpewniej zobaczymy wyższą inflację i prawdopodobniej niższy wzrost gospodarczy.
Czeka nas wzrost inflacji. Drogie paliwa to dopiero początek
"Ale dobra informacja jest taka, że mamy z czego startować - inflacja jest niska, a wzrost gospodarczy wyższy od wielu innych krajów" - dodał, zwrócił jednak uwagę, że dzisiaj nie wiemy, czy wojna skończy się za tydzień, czy za dwa miesiące, a może za dwa lata. "Nikt tego nie wie" - powiedział członek RPP podkreślając trudność w prognozowaniu gospodarczych skutków konfliktu.
"Rosnące ceny paliw będą się przekładać kosztowo na inne towary. Kosztowy szok będzie oddziaływał na globalną i polską gospodarkę" - wyjaśnił Kotecki, ale zasugerował też, że w razie krótkiego konfliktu mamy szansę nie przekroczyć dopuszczalnego limitu 2,5 proc. plus 1 pkt proc. (cel inflacyjny NBP).
Dalsze obniżki stóp procentowych? Możemy o tym zapomnieć
"Na razie nie będziemy rozmawiać o podwyżkach stóp, ale na pewno skończyła się rozmowa o obniżkach stóp" - dość kategorycznie stwierdził Ludwik Kotecki i dodał, że dla Rady Polityki Pieniężnej szczególnie ważna i pomocna może być nowa, lipcowa projekcja inflacji, która uwzględni wpływ trwającej wojny na Bliskim Wschodzie.
"Rada powinna poczekać na nową projekcję inflacji uwzględniającą skutki wojny" - mówił członek RPP. "Świat już jest inny: projekcja inflacyjna z marca stała się już nieaktualna" - wyjaśnił.
Członek RPP o SAFE: Wojna przekreśliła realne przygotowania do wdrożenia "SAFE 0 proc."
SAFE 0 proc. proponowany przez ośrodek prezydencki w porozumieniu z prezesem NBP żyje - zdaniem Ludwika Koteckiego - jedynie "życiem politycznym". Członek RPP uważa, że wojna przekreśliła ewentualne realne przygotowania do wdrożenia SAFE 0 proc.
"Spadki cen złota z czwartku najlepiej pokazują, że nie możemy opierać wydatków zbrojeniowych na tak niepewnej podstawie jak wycena kruszcu" - podsumował Ludwik Kotecki.
Członek RPP dodał, że "SAFE europejski" oparty jest z kolei na najlepiej ocenianym przez rynki emitencie na Starym Kontynencie, więc koszty takiej pożyczki są najniższe.
"Poza tym polski dług ma stosunkowo krótkie okresy zapadalności, a pożyczka SAFE daje nam możliwość pożyczenia na bardzo długi okres, a to jest korzystne" - podsumował Ludwik Kotecki w "Gościu Wydarzeń" Polsatu.














