W sobotę 22 sierpnia w życie weszły nowe, 50-procentowe amerykańskie cła na kanadyjskie towary, których wartość szacuje się na 20 mld dolarów. Ottawa we wtorek 25 sierpnia odpowiedziała taktyką "dolar za dolar". Pozostaje jednak kwestia, czy Kanada będzie w stanie się przeciwstawić gospodarczo swojemu znacznie większemu sąsiadowi.
Stany Zjednoczone to największy partner Kanady. To nie jest walka na równych warunkach
PKB USA wynosi 32,5 biliona dolarów, a PKB Kanady 2,5 biliona dolarów. Ponadto Stany Zjednoczone są największym partnerem handlowym Kanady.
Jak ocenia Christian Lawrence z Rabobanku w rozmowie z agencją AFP "to nie jest walka na równych warunkach". Analityk dodaje, że eksport Kanady do USA stanowi 25 proc. PKB całego kraju.
Z kolei dla USA import z Kanady to 11,5 proc. całego importu, który jednak w pierwszej połowie 2026 roku przewyższył poziom importu z Chin. Z kolei import Kanady ze Stanów Zjednoczonych stanowi 58 proc. całego importu.
Kanada już odczuła cła Trumpa. A teraz dostanie kolejne uderzenie
Gospodarka Kanady już odczuła cła Trumpa, zaliczając w 2025 roku najniższy wzrost PKB od 2020 roku - na poziomie 1,7 proc. Jak mówi w rozmowie z AFP Christian Lawrence "Kanada nie może się odłączyć od USA", ale jednocześnie jest dla swojego większego sąsiada ważnym dostawcą.
"Stagflacyjne impulsy wynikające ze słabszego popytu zagranicznego i wyższych cen krajowych będą nieproporcjonalnie bardziej odczuwane przez Kanadę" - powiedział Lawrence. Jak podkreśla AFP, "stagflacyjne impulsy" to wolniejszy wzrost gospodarczy, rosnące koszty i podwyższony poziom bezrobocia.
Jak mówi w rozmowie z agencją prof. Trevor Tombe z Uniwersytetu w Calgary, nowe amerykańskie cła mogą być zagrożeniem nawet dla 90 tys. miejsc pracy w Kanadzie.
Jednocześnie kanadyjski minister finansów Francois-Philippe Champagne chwali dyscyplinę fiskalną kraju i mówi, że będzie wspierać pracowników i firmy, tak długo, jak będzie to potrzebne.
Cła nie objęły potażu i energii, w tym zakresie USA więcej importują niż eksportują
Energia oraz potaż z Kanady nie zostały objęte amerykańskimi cłami. Jak szacował amerykański Instytut Nawozów, w zeszłym roku 85 proc. importu potażu do amerykańskich rolników pochodziło z Kanady.
Według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej, w 2025 roku import energii z Kanady był wart 111 mld dolarów, a eksport z USA do Kanady 26 mld dolarów. Oba kraje mają mocno zintegrowane łańcuchy dostaw.
Kanadyjska Izba Handlowa oszacowała w zeszłym roku, że ponad 60 procent towarów importowanych przez Stany Zjednoczone z Kanady to dobra pośrednie, takie jak drewno, ropa naftowa i stal, które są wykorzystywane do wytwarzania innych produktów.
Zdaniem analityków, przy wysokich cenach benzyny, które uderzyły w kieszenie amerykańskich wyborców, przed wyborami "mid-term" wszelkie ograniczenia lub podatki od przepływu energii do USA uderzą w amerykańskich konsumentów.
Jak USA odczuje wojnę handlową z Kanadą?
James Knightley z ING powiedział agencji AFP, że amerykańskie przedsiębiorstwa importujące, zwłaszcza te położone blisko granicy z Kanadą, prawdopodobnie odczują skutki ceł w postaci wyższych kosztów. Samo wycofanie amerykańskiego alkoholu ze sklepów monopolowych przez prowincje Kanady spowodowało spadek eksportu amerykańskich napojów spirytusowych o ponad 70 procent.
Również liczba kanadyjskich turystów odwiedzających Stany Zjednoczone spadła o ponad 25 proc. w latach 2024-2025. Jak zauważa Philip Luck z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych to wpływa na zatrudnienie w branży rozrywkowej i hotelarskiej w przygranicznych społecznościach w USA.











